sobota, 5 sierpnia 2017

Lackowa (997 m n.p.m) - Królowa Beskidu Niskiego


Korzystając z urlopu i długich lipcowych dni postanowiliśmy wybrać się w trochę bardzie odległe dla nas rejony Beskidu Niskiego a mianowicie do dawnej łemkowskiej wsi Bieliczna leżącej u podnóża najwyższego szczytu w polskim Beskidzie Niskim :) Przez dwa dni trochę powędrowaliśmy po okolicy a także zaliczyliśmy nocleg pod namiotem w pięknych okolicznościach przyrody. Chcemy się z wami podzielić wrażeniami z tego wyjazdu, na pierwszy ogień idzie Lackowa ! 


Tuż po zachodzie słońca :) 

Lackowa wznosi się na wysokość 997 m n.p.m. Jest najwyższym szczytem po polskiej stronie Beskidu Niskiego. Położona jest na granicy ze Słowacją, pomiędzy Wysową a Krynicą. Pierwotnie góra zwana była przez łemkowskich mieszkańców Wackową lub Łackową.




Na jej stokach ma źródła rzeka Biała (Biała Dunajcowa) o długości 101 kilometrów, która jest dopływem Dunajca. Rzeka ta znana jest z gwałtownych wezbrań która od Grybowa przez Tarnów aż do ujścia do Dunajca powoduje nieraz spore szkody...



Lackowa należy oczywiście do Korony Gór Polskich :) Na jej szczyt można dostać się słowackim czerwonym szlakiem z zachodu lub wschodu. Podejście na jej szczyt od strony zachodniej jest znane jako  najbardziej stromy odcinek szlaku w Beskidzie Niskim i jeden z najbardziej stromych szlaków w polskich górach ( oczywiście poza Tatrami).


"Ściana płaczu" na Lackowej

Wycieczkę na Lackową można zaplanować w formie pętli. Z Izb wyruszyć drogą przez tereny wysiedlonej łemkowskiej wsi Bieliczna i dalej do granicy państwa, następnie już granicą na zachód słowackim czerwonym szlakiem. Następnie zejść na zachód wspomnianym wyżej stromym zboczem i od granicy szutrową drogą do Izb. Zależy tylko od was czy wolicie strome podejście czy strome zejście :)

My wybraliśmy opcję  schodzenia tym stromym stokiem, drzewa były w tym baaardzo pomocne :) 


My ruszyliśmy z Bielicznej, o której więcej napiszemy innym razem :) Jeżeli ktoś lubi wędrówki bez szlaku i przeprawy przez potoki to jest to miejsce dla was :)


 Rzeka Biała w pewnym momencie płynie drogą więc trzeba przedzierać się przez chaszcze 



Bobrownie także tutaj spotykamy w kilku miejscach 


 Po dojściu do granicy wędrujemy wygodną, wydeptaną ścieżką. Nie sposób się już tutaj zgubić!


 Podejście od strony wschodniej na Lackową :) 


 Mała kapliczka lub obrazek (sami nie wiem jak to nazwać) wisi tuż przy szlaku na drzewie



 Huby w bieli i czerni :) 


 Tego ciepłego sobotniego popołudnia spotykamy sporo turystów :) No coż, środek wakacji :) 


Szlak przyjemnie się wije wśród beskidzkiej buczyny



Na stokach Lackowej w 1769 roku założony został obronny obóz konfederatów barskich. Na samym szczycie, wówczas nie zalesionym, dla celów sygnalizacyjnych i porozumiewania się z okolicznymi obozami konfederatów umieszczano chorągiew, co nadało nawet nazwę szczytowi Chorągiewka Pułaskiego. Obecnie szczyt jest zalesiony i tylko miejscami znajdziemy prześwity z widokami na stronę słowacką...

 Polska tabliczka z wysokościa i nazwą góry plus flaga :) 


 Według słowackich pomiarów góra jest o metr niższa .


 W skrzynce umieszczonej na słowackim słupku znajdziemy mapę, pamiątkową pieczęć oraz kilka zeszytów lecz odrobine rozmokniętych...


 Szałas na szczycie. Czyżby służyl komuś jako nocleg? :) 


Widok na słowacka wieś Fricka


Na terenach u podnóży Lackowej położone jest gospodarstwo rolne ASTIR Końska Dolina. Gospodaruje na ponad 300 ha łąk i zajmuje się hodowlą koni huculskich ,bydła i owiec. Stąd również częste ogrodzenia, bramy i tablice ostrzegawcze...

 Widok na Lackową z łąk wsi Izby




Widok na Lackową z łąk nad nieistniejącą wsią Bieliczna, królowa skąpana w porannym słońcu .


Lackowa należy do Korony Gór Polskich, jest też najwyższym szczytem polskiej części Beskidu Niskiego, dlatego przyciąga sporo turystów. Jeszcze nigdy nie spotkaliśmy tylu osób na szlaku :)
Były tam rodziny z dziećmi, (nawet kilkulatki dzielnie wdrapywały się na szczyt!), grupki młodzieży, czy osoby wędrujące ze swoimi czworonogami... Prędzej czy później trafi tutaj każdy miłośnik beskidzkiego łazikowania, bo ta góra jest przecież Królową Beskidu Niskiego ! :) 



Kamil



Źródła: 

www.wikipedia.org

www.beskidniski.pl


10 komentarzy:

  1. Wspaniałe widoki. Uwielbiam górskie wędrówki. Szczególnie upodobałam sobie Tatry, ale i Beskid Niski kiedyś odwiedzę :))
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mniejsze góry ale równie ciekawe, pełne historii :)

      Usuń
  2. konfedratą był raczej PUŁASKI

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie zeszyt z moim podpisem już dawno Słowacy mają w swojej izbie pamięci. Ale wędrówka tam świetna, choć faktycznie widokowo na kolana nie rzuca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle szczyty w okolicy Wysowej i Lackowej są najbardziej strome w Beskidzie Niskim.Fajnie się tam wędruje ale niestety mamy tam dalej nawet niż w Bieszczady i częściej wybieramy kierunek na wschód :)

      Usuń
    2. Nie zawsze jest blisko - ale zawsze warto przejšć szlak, wejść na szczyt i w ogóle być w górach.

      Usuń
  4. W naszej grupie krążą legendy o zdobywaniu Lackowej stromym podejściem.
    Ja sama na tę górę nie wchodziłam, ale nasłuchałam się o niej dużo. Teraz wreszcie mogłam ją zobaczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy warto się na nią wspinać to nie wiem bo ani tam widoków nie ma ani nic szczególnego :) To podejście to dopiero po deszczu lub zimą musi być ekstremalne...

      Usuń
    2. To nasze legendarne podejście miało miejsce po śniegu.

      Usuń
  5. My też mmy zamiar się tam wybrać, może już niedługo :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się nasz wpis - zostaw po sobie ślad :)
Dziękujemy za odwiedziny!