sobota, 20 maja 2017

Na polach Bitwy Gorlickiej - cmentarze wojenne w Sękowej i Ropicy Górnej

Bitwa Gorlicka, najważniejsza i największa bitwa całego frontu wschodniego rozpoczęła się 2 maja 1915 roku. W niedzielny poranek na całej kilkudziesięciokilometrowej linii frontu ponad 1000 dział rozpoczęło potężne natarcie na pozycje rosyjskie. Ogień obrócił w proch większość budynków w Gorlicach. Pociski zapaliły gorlicką rafinerię, w ogniu stanęło wiele okolicznych wiosek.
Wojska austriacko - węgierskie wyparły Rosjan daleko na wschód. Dla społeczeństwa polskiego zwycięstwo pod Gorlicami miało doniosłe znaczenie, wszakże w dalszej perspektywie miało zaowocować odzyskaniem niepodległości.
Innym, jakże oczywistym efektem stoczonych walk były setki tysięcy zwłok żołnierzy leżące na pobojowiskach. Konieczna była budowa cmentarzy...

Chcieliśmy dziś pokazać cmentarze wojenne z Okręgu III - Gorlice, będziemy wędrować po Sękowej i Ropicy Górnej :)
Dodam, że nasza wycieczka odbyła się 1 maja, czyli w przeddzień rocznicy Bitwy Gorlickiej.


Cmentarz wojskowy nr 80 w Sękowej

486 żołnierzy austro-węgierskich
378 żołnierzy niemieckich
360 żołnierzy armii rosyjskiej


Widzimy tu charakterystyczne u Hansa Mayra pylony przy wejściu na teren cmentarza


Znajduje się tutaj 85 mogił zbiorowych i 23 pojedyncze. Wszystkie prezentowane w tym wpisie cmentarze są projektu Hansa Mayra. Ten jednak jest wyjątkowy. Cmentarz ten miał pełnić funkcję reprezentatywną dla Okręgu III. W najwyższej części cmentarza miała powstać ogromna, 30 metrowa kaplica, pokryta złotym dachem. Skończyło się jednak na planach, które pokrzyżowało zakończenie wojny. 

Tak miał wyglądać cmentarz wojskowy nr 80 w Sękowej
źródło: www.beskid-niski.pl

Obecnie cmentarz tylko z jednej strony nie jest zarośnięty lasem. Wielka szkoda, że nie jest już widoczny z drogi, bo jest imponujący.

Pergola - najbardziej charakterystyczna część tej nekropolii miała znajdować się przed kaplicą

A tu widok z najwyższego tarasu, gdzie miałaby stanąć wspomniana kaplica cmentarna

Aż 687 żołnierzy jest znanych z imienia i nazwiska, stopnia, oraz przynależności do jednostki wojskowej, a także daty śmierci. Jak widać o niektórych pamięć wciąż istnieje...

Kamień to materiał trwały, ale też wymaga remontu...

Mogiła niemiecka

Może jeszcze kilka słów o projektancie. 
Otóż Hans Mayr był niemieckim porucznikiem, inżynierem budowlanym i architektem wykształconym w Wiedniu.
W całym Okręgu III - Gorlice zaprojektował 53 z 54 cmentarzy. Jego styl charakteryzowały masywne betonowe, lub kamienne krzyże, ogromne pylony. Cmentarze otaczał kamiennym murem z wyeksponowaną bramą. 



Cmentarz wojskowy nr 79 w Sękowej

468 żołnierzy austriackich
372 żołnierzy niemieckich
366 żołnierzy rosyjskich

Ta nekropolia znajduje się na wzgórzu Kawiory. Ma kształt prostokąta, otoczony kamiennym murem. Przyglądając się tablicom z nazwiskami poległych znajdziemy tam sporo polsko brzmiących nazwisk...

Brama



W centralnej części znajduje się zbudowany z piaskowca obelisk, zwieńczony betonowym krzyżem. 
W dolnej części, we wnęce znajduje się tablica z napisem po polsku i niemiecku:

TA GÓRA ZAWIERA SKARBY
WIERNOŚĆ, ODWAGĘ, MĘSTWO
WIARA DAŁA SIŁĘ
BÓG DAŁ ZWYCIĘSTWO

To jedna z najpiękniejszych inskrypcji na cmentarzach wojskowych, przynajmniej w moim odczuciu.

Jeden z wielu naszych rodaków, spoczywających na tych wzgórzach

Cmentarz ten ostatni remont przeszedł w 1999 roku i na chwilę obecną przydałby się kolejny.
Ta część muru się posypała, ale po drugiej stronie bramy wejściowej też nie wygląda to najlepiej...

A tutaj jak się przyjrzycie zobaczycie Roberta (Przez Peryskop) który wędrował z nami, poznaliście go przy okazji wyprawy do Jawornika koło Komańczy :)

Widok w stronę Ropicy Górnej, gdzie zmierzamy...


Cmentarz wojskowy nr 78 w Ropicy Górnej

133 żołnierzy austro - węgierskich
178 armii rosyjskiej

Ten cmentarz jest doskonale widoczny z drogi głównej. Znajduje się na granicy łąk i lasu. Elementem centralnym jest drewniany krzyż nakryty blaszanym daszkiem (charakterystyczny dla stylu Hansa Mayra), oraz 4 kamienne słupy przykryte betonową belką.
Szkoda tylko, że tablica informacyjna gdzieś zniknęła...


Występują tu nagrobki w formie żeliwnych krzyży łacińskich z datą 1915, oraz małych żeliwnych krzyży lotaryńskich


Cmentarz ten mimo iż był remontowany ostatnio w 1995 roku jest w bardzo dobrym stanie.

Drewniana furtka

Ciekawostką są napisy wyryte cyrylicą na murze z tyłu, po lewej, obok pylonów. 
Być może zostały one wyryte przez jeńców, którzy budowali ten cmentarz?




Całkiem niedaleko, w samym środku łąki stoi stary łemkowski krzyż z 1903 roku, w towarzystwie dwóch brzóz. 




Cmentarz wojskowy nr 77 w Ropicy Górnej

214 żołnierzy austriackich
162 żołnierzy rosyjskich
31 żołnierzy niemieckich

Ta piękna nekropolia po dziś dzień nie zarosła, lecz nadal znajduje się na eksponowanym miejscu, wśród łąk ponad wsią. Łatwo można tam dotrzeć z głównej drogi. Prowadzi tam dość stroma dróżka, ale po kilkunastu minutach jesteśmy na miejscu. 
Ostatni remont przeprowadzony był w 1993 roku, ale cmentarz jest w świetnym stanie.



Znajdują się tutaj różne rodzaje krzyży... dokładnie 7 rodzajów nagrobków


Tak cmentarz wygląda od góry

A z łąki rozciąga się cudny widok...

Widzimy w dole Sękową, po prawej nawet część Gorlic (przy szerszym ujęciu).
A na horyzoncie góruje masyw Maślanej Góry

A jak już wyjdziecie na łąkę ponad cmentarzem, możecie podejść do kapliczki...


Nie wiem, czy jest nowa czy stara, ale warto przysiąść na ławeczce i nacieszyć oczy panoramą, jaka rozciąga się z tego wzgórza :)


Krzyż centralny jest nowy. Po 50 latach nieobecności, stanął tutaj 5 listopada 2016 roku dzięki członkom Klubu Górskiego ,,Orły" z Warszawy. Klub ten nie od dziś opiekuję się tym cmentarzem, za co należą się im serdeczne ukłony. Przyjeżdżają co roku i porządkują teren.

Majowy przekładaniec po drugiej stronie doliny

A to dróżka wiodąca do cmentarza nr 77 w Ropicy Górnej


Cmentarz wojskowy nr 67 w Ropicy Górnej

83 żołnierzy armii austro - węgierskiej


W 7 mogiłach zbiorowych i 2 pojedynczych spoczywają tu żołnierze polegli 2 maja 1915 roku, głównie narodowości czeskiej. Cmentarz jest niewielki, znajduje się niedaleko od drogi głównej. Należy skręcić w stronę Bartnego, a już po chwili zobaczymy go po prawej stronie. Jest to przysiółek Dragaszów.
Nazwiska wszystkich pochowanych są znane. 



Najbardziej rzuca się w oczy grób Josefa Prochazka (1882 - 1915). Pod koniec XX wieku rodzina postawiła na cmentarzu dość oryginalny nagrobek nakryty mosiężną czapką.




W centralnej części, jak w większości znajduje się betonowy krzyż na kamiennym cokole.


Kiedy byliśmy na tym cmentarzu spotkaliśmy starszego Pana, który narzekał, że nie ma kto wziąć się za postawienie nowej bramy wejściowej, więc wziął się za to sam :)



Na prawdę ogromny szacunek, oby więcej takich ludzi. Z tego co mówił jest miejscowym, Łemkiem i po prostu leży mu na sercu ,,żeby to jakoś wyglądało". 

Nadmienię, że tablica przy tym cmentarzu, postawiona przez powiat gorlicki jest błędna, głosi że to cmentarz nr 68. Są one często mylone. 
Jest to następstwo pomyłki sprzed wielu lat, ponieważ cmentarze 68 i 67 leżą po dwóch stronach drogi głównej, wschodniej i zachodniej. Na starej mapie zaznaczono numery odwrotnie.


Cmentarz wojskowy nr 68 w Ropicy Górnej

58 żołnierzy austro - węgierskich
52 żołnierzy rosyjskich

Cmentarz ten jest całkiem podobny do poprzednich, to trzeba przyznać. Trudno uwierzyć, że nekropolia ta znajdowała się niegdyś na odkrytym terenie. Obecnie jest ze wszystkich stron otoczona lasem.


W centrum mamy pomnik z kamienia w kształcie steli, na którym znajdowała się tablica inskrypcyjna. Żelaznymi klamrami przymocowano tu drewniany krzyż.
Obszar cmentarza składa się z dwóch tarasów, połączonych schodami. Powierzchniowo jest niewielki, całkiem podobny do cmentarza nr 67.
Cały mur, schodki - wszystko porasta mech, widać że dociera tu obecnie mało światła słonecznego.

Drewniana bramka

źródło: www.sekowa.info

 Kolejny dowód na to, że przy dwóch ostatnich na naszej trasie cmentarzach mamy pomieszanie z poplątaniem... Tabliczka ta pochodzi z Pętnej! To tam znajduje się cmentarz nr 63.


Gorlickie PTTK ma u nas spory minus...


Żeby łatwo dotrzeć do cmentarza z drogi Sękowa - Małastów wybudowano żelbetonowy mostek na potoku Małastowianka.



Na koniec dodam, że nasza wycieczka miała formę pętli. Tak, trudno w to uwierzyć, ale da się tego dokonać :) Niestety trzeba się poruszać poza szlakami, na przełaj. W tym wpisie kolejność cmentarzy jest taka, jak podczas naszej wyprawy. Potem, od cmentarza wojskowego nr 68 udaliśmy się w stronę Małastowa (gdzie zajrzeliśmy jeszcze na tamtejszy cmentarz z numerem 66). W Małastowie skręciliśmy w las, gdzie drogą leśną dotarliśmy do Przełęczy Owczarskiej. Stamtąd już szlakiem niebieskim wróciliśmy do punktu wyjścia, czyli do Sękowej.
Cała ta trasa to 25 km. Trochę lasu, błota, widoków, pastuchów, wąwozów... dużo cmentarzy i historii... 






Kasia



Źródła:

Serdecznie polecam serwis www.sekowa.info, który jest doskonałym kompendium wiedzy na tematy związane z terenem gminy Sękowa, cmentarzy wojennych itd.





9 komentarzy:

  1. Targają mną sprzeczne uczucia - z jednej strony te cmentarze znajdują się w pięknej okolicy, ale z drugiej - czy nie lepiej żyć u siebie niż leżeć nawet w najpiękniejszej, ale obcej ziemi. Odzywa się we mnie pacyfistka. Tak mam zawsze na tego typu cmentarzach.

    OdpowiedzUsuń
  2. I tak lepiej leżeć nawet na obcej ziemi, ale na cmentarzu, i pod krzyżem, niż gdy Twoja mogiła przepada, porasta chaszczami i znika... Wielu poległych nie doczekało się pochówku na tych cmentarzach. Jak wielu? Tego chyba nigdy nie uda się ustalić...

    OdpowiedzUsuń
  3. Wędrówki śladem tych cmentarzy są bardzo ciekawe pod każdym względem. Tej wiosny zrobiłam ich sporo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu - cmentarze powstawały w latach 1915 / 18 wtedy to były Austro-Węgry więc ziemia z punktu widzenia Wiednia jak najbardziej ojczysta.

    Julian ma 100% racji, na naszych ziemiach do dziś spoczywają żołnierze zakopani po prostu w okopach, które potem po przejściu frontu pośpiesznie zaorano by ziemia zdążyła jeszcze wydać plon, bo zgłodniali ludzie czekali na chleb.

    Pamiętajmy že bitwa Gorlicko - Tarnowska trwała wiel dni, bo do lrzełamania były až trzy linie umocnień rosyjskich, ostatnia cofnięta o kilkadziesiąt kilometrów od Gorlic na południe i kilka kilometrów od Tarnowa na wschód. Dopiero jej przełamanie oznaczało przesunięcie frontu na linię Sanu, a potem aż za Lwów.

    Miejsca dobierane były celowo, tak by były widokowe, miały być widoki i z cmentarzy i na cmentarze. Pamiętajmy o szoku jakim dla społeczeństwa cesarstwa Habsburgów były straty wojenne. Ichmarmia liczyła 400 tysięcy ludzi na początku walk, w ciągu kilku miesięcy (do koñca 14 roku) straty (zabici, ranni, zaginieni, jeńcy) sięgnęły 800 tysięcy!!!! To zmusiło do działań o charakterze ekspiacji.
    Kasiu i Kamilu jak chcecie podeślę Wam pdf'a Wielki Wybuch o tych czasach m/inn o budowie cmentarzy.

    OdpowiedzUsuń
  5. metelowe czako genialne - muszę się spytać znajomych z forum austro-węgierskiego czy to widzieli :D

    Przy tym napisie rosyjskim data wydaje się być 1941. Może jeńcy z kolejnej wojny zostali zagonieni do odnawiania? Bo Wehrmacht niektóre cmentarze porządkował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem możliwe że jeniec, ale też nazwisko Rusinko wskazuje bardziej na Łemka, niż sowieta.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Jako Łemko to niekoniecznie jeniec, mógł być robotnikiem, niekoniecznie zresztą przymusowym...

      Usuń
    4. Dokładnie. Możliwe są różne scenariusze. W każdym razie fajnje było by to wyjaśnić.

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się nasz wpis - zostaw po sobie ślad :)
Dziękujemy za odwiedziny!