sobota, 13 maja 2017

Huta Polańska - pozostał tylko kościół pośród leśnych wzgórz...

Huta Polańska powstała w XVI lub XVII wieku. Nazwa pochodzi od huty szkła czynnej do końca XIX wieku. Według jednej z wersji osiedliła się tu pozbawiona tytułów i majątków przez króla za rokosz szlachta z okolic Złotoryi. Inna wersja mówi o tym że osiedlili się tu potomkowie konfederatów barskich. Do dziś niektórzy dawni mieszkańcy uważają się za szlachtę. Według nich należy do niej każdy, którego nazwisko kończy się na"-ski" :)

Odbudowany kościół w Hucie Polańskiej

Zarówno ci, którzy byli pochodzenia szlacheckiego jak i pozostała część - chłopska, wiedli ciężki żywot uprawiając górską glebę, na której tylko owies się rodził. Wieś dawniej należała do Stadnickich, a pod koniec XIX wieku do braci Thonet. Podczas pierwszej wojny światowej Austriacy cofając się spalili pół wsi. Każdy poszkodowany otrzymał później od władz przydział drzewa na odbudowę gospodarstwa. W 1904 roku wybudowano tu szkołę wraz z czytelnią.

Nieźle zachowana piwnica w górnej części wsi

W szkole byłą kaplica, w której ksiądz z odległego o blisko 30 km Nowego Żmigrodu odprawiał msze co kilka tygodni. W pozostałe niedziele mieszkańcy chodzili do unickiej cerkwi w Ciechanii. Mieszkańcy trudnili się rolnictwem, pasterstwem oraz wypalaniem węgla drzewnego. Przed II wojną światową Huta Polańska liczyła 62 gospodarstwa, mieszkało około 320 osób i była polską enklawą wśród łemkowskich wiosek.

Wnętrze piwnicy, trzyma się całkiem nieźle

We wrześniu 1939 roku w okolicach Huty żołnierze polskich placówek granicznych walczyli z oddziałami słowackimi. Od roku 1940 przez wieś uciekali Polacy. Niemcy, którzy założyli tu strażnicę, wyłapywali uciekinierów i odstawiali na Gestapo. Mieszkańcy Huty pomagali partyzantom którzy znajdowali tutaj schronienie. W czasie walk frontowych w 1944 roku doliną wsi Niemcy cofali się na południe. Rosjanie otoczyli wieś, która dosłownie została zmiażdżona ogniem artyleryjskim. Mieszkańcy ukryli się w lasach...

Podmurówka domu

Spaliła się niemal cała miejscowość, zostały 4 domy. Na pograniczu Huty i wsi Ciechania doszło do potyczki czołgów. Drogi zostały rozbite i wszystkie mostki na nich wysadzone... Po wojnie nie pozwolono ludności odbudować gospodarstw. Pozbawionym dachu nad głową oddano chałupy łemkowskie w Myscowej, Mszanie, Tylawie i Polanach, opuszczone po pierwszym etapie wysiedleń. Ludzie dostali lepsze ziemie, mniej kamieniste niż mieli do tej pory.


Może to ruina bacówki, któż to wie :)

Teraz chcielibyśmy napisać kilka słów o kościele który jest znakiem rozpoznawczym tej miejscowości.
Pomysł wybudowania kościoła we wsi zrodził się już w 1902 roku. Jeden z gospodarzy zapisał pole na rzecz budowy świątyni. Zbierane fundusze na rzecz budowy przepadły niestety podczas I wojny światowej. Kolejne zgromadzone oszczędności, także te zebrane wśród emigrantów z Huty, straciły swoją wartość w czasie wielkiej inflacji w 1923 roku. Władze kościelne zaś długo odmawiały wsparcia, argumentując swoją decyzję zbyt małą liczbą wiernych we wsi.

Widok na kościół z pagórka powyżej....



Dopiero w 1935 roku wydano pozwolenie. Kamienna budowla wzorowana na kościele przy pustelni św. Jana z Dukli, została ukończona latem 1939 roku. Konsekracja miała odbyć się w niedzielę 3 września 1939 roku. Nie doszło jednak do niej. Świątynia została poważnie zniszczona podczas bitwy dukielskiej, a po wysiedleniu wsi popadła w ruinę. Skradziono z niej wtedy blachę...

Łąki Huty coraz bardziej zarastaja....

Kościół trwał w ruinie do lat 90-tych będąc niemym świadkiem historii Huty Polańskiej. W 1991 roku z inicjatywy ówczesnego proboszcza Polan ks. Jana Delekty, mieszkańców wsi i członków koła łowieckiego "Zacisze" rozpoczęto odbudowę świątyni. Przez cztery lata trwały prace, w murach odprawiano okolicznościowe nabożeństwa. Uroczystego poświęcenia kościoła pw. św. Jana z Dukli i św. Huberta dokonano 12 listopada 1995 roku. Odpusty w Hucie Polańskiej odbywają się w pierwszą niedzielę lipca oraz pierwszą niedzielę po Wszystkich Świętych.

Niezwykle malowniczy kościół w Hucie

Kościół łatwo odnaleźć gdyż znajduje się on na końcu drogi biegnącej przez wieś, dalej już nie dojedziemy :) Zaczyna się tutaj również żółty szlak prowadzący z Huty Polańskiej na szczyt Baranie.


Wymarzona sceneria do sesji ślubnych


W lesie powyżej kościoła ( około 400 metrów) znajduje się ładny i dobrze zachowany cmentarz . Jest tam kilka kamiennych i żelaznych krzyży z początku XX wieku.








Około 2 km powyżej cmentarza znajdował się przysiółek Paryszowskie. Jego nazwa miała być może związek z osobą barskiego konfedraty Adama Parysa, właściciela Polan w końcu XVIII. Znajdowały się tam 3 gospodarstwa i kamienna kapliczka. Kapliczka ta do niedawna była w ruinie, została odbudowana przez rodziny Siwców i Motyków. Poświęcona została w 2012 roku i umieszczono w niej figurę Matki Bożej Lasów.

Kapliczka otoczona jest dookoła drzewami



Piękna, rzeźbiona figura w środku

 Tak prezentuje się ze starej drogi ...

Tablica informująca o dacie odbudowy kapliczki

Miejscami dojście do kapliczki wyglądało tak ;) 

W latach 90-tych w Hucie wybudowano osadę złożoną z kilku budynków wielorodzinnych zlokalizowaną w dawnym przysiółku, tzw, Nowa Huta. Mieszkają tam pracownicy Magurskiego Parku Narodowego.

Budynki w których mieszkają pracownicy MPN


Malownicza droga, do nie dawna jeszcze kamienista, biegnąca przez wieś ...


Kapliczka przy drodze do wsi




W 1996 roku budynek dawnej straży granicznej został zaadaptowany na schronisko Hajstra ( hajstra - bocian czarny). Obiekt ten stanowi udane połączenie agroturystyki, pensjonatu oraz schroniska z właściwą atmosferą i pewnością, że potrzebujący noclegu czy pomocy turysta nie zostanie odesłany precz :)


Schronisko "Hajstra", tutaj możecie znaleźć nocleg :) 


Hajstra oferuje także przejażdżkę na koniach huculskich :)



Hutę Polańską otaczają zewsząd lasy, łąk jest tutaj niewiele, jedynie w okolicach kościoła. Nic dziwnego więc że Magurski Park Narodowy włada niezwykle pięknymi okolicznymi lasami. Na zachód od Huty Polań rozpościera się rezerwat ochrony ścisłej "Zimna woda"(841ha).


Nie brakuje tu drzew owocowych


Zaskroniec


Pierwiosnek lekarski



Na łąkach Huty Polańskiej wiosną spotkamy dwa znane powszechnie rodzaje pierwiosnków. 



Potok Hucianka płynący przez wieś




Kamil


Jan Pawluś: ,,Krempna i okolice", Stowarzyszenie Miłośników Jasła i Regionu Jasielskiego, Jasło 1997.

10 komentarzy:

  1. Ciekawe porównanie pierwiosnków. Dla mnie to od dzieciństwa była po prostu prymulka. I teraz niechętnie akceptuję poprawne nazewnictwo. Chociaż wiem, że trzeba.

    OdpowiedzUsuń
  2. no to w Polsce szlachty co niemiara, biorąc pod uwagę samych Kowalskich i Lewandowskich ;)

    Ładne miejsce, a kościół miał dużo szczęścia, że nie zniknął całkowicie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż dziw bierze że tego kościoła nie rozebrano za czasów PRL-u... Znajdował się w strefie przygranicznej i nie mógł tam nikt mieszkać więc mogli zrobić z nim co chcieli...

      Usuń
    2. Czasem zdarzały się takie cuda, może właśnie dlatego, że nikt tego nie oglądał, to uznali, że może stać dalej...

      Usuń
  3. Rany ależ tam się pozmieniało - Hajstra to bodajże dawny PGR. Sypiało się w namiotach poniżej, tam gdzie było pastwisko dla owiec, a do nich chodziło po wodę (choć rankiem piłem z potoku, bo nie miałem siły iść wyżej ;-) ). Tam jeszcze gdzieś w okolicy jest stara kopalnia czegoś, pamiętam jak przez mgłę.
    Koniecznie trzeba wrócić, choćby dla tego kościoła i kapliczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, warto zobaczyć ten kościół i cerkiew w pobliskich Polanach. Musisz koniecznie zabrac tam rodzinę gdy będziecie planować wypad w Beskid Niski :) Za dzieciaka też tam byłem ale za wiele nie pamiętam... Podobno za komuny planowano wybudować ośrodek wypoczynkowy dla krośnieńskiego "Polmo" ale nic z tego nie wyszło :)

      Usuń
  4. Do Hajstry swego czasu zawitałem w środku nocy i zostałem natychmiast przyjęty. Dobrze wspominam. Nie wiedziałem o pozostałościach piwnicy w Hucie Polańskiej, wnętrze robi wrażenie. No i cóż, dawno mnie tam nie było i pewnie w najbliższym czasie nie będzie.
    Pozdrawiam Was serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy szlaku z Huty Polańskiej w stronę granicy wczesną wiosną można wypatrzeć ślady po domach i piwnicach, ale w całości ocalała tylko ta jedna... Tej zimy i wiosny odwiedziliśmy wiele takich piwnic, mimo upływu tylu lat trzymają się jakoś :)

      Usuń
  5. Fajny wpis. Polany się nam bardzo podobały, świetnie is po nich spacerowało, a kościół zrobił MEGA wrażenie. Ale w Hajstrze nam noclegu odmówiono mimo wspomnianej "potrzeby". Co do koni - były zaniedbane..

    Pozdrawiamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. jak Wy wynajdujecie takie miejsca! i jeszcze tak fajnie opisujecie te historie :)
    kościół jest naprawdę piękny i rzeczywiście super sceneria do sesji ślubnej ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się nasz wpis - zostaw po sobie ślad :)
Dziękujemy za odwiedziny!