sobota, 1 kwietnia 2017

Wśród dawnych łemkowskich wsi - Surowica

Nazwa wsi pozwala przypuszczać, iż założono ją na terenie świeżo wykarczowanym, czyli na tzw. surowym korzeniu. Mieszkańcy wsi twierdzili, że nazwa ich wsi pochodzi od bardzo słonego źródła, zwanego "rosolakiem", z którego wodę określano jako "surową".

Surowicę otrzymali w 1361 roku od króla Kazimierza Wielkiego bracia Piotr i Paweł z Węgier. Potomkowie Węgrzynów z jakiegoś powodu, zapewne opieszałości w posłudze wojennej, utracili wieś, która na powrót stała się własnością królewską. W 1523 roku było tutaj 13 gospodarstw kmiecych. W 1530 roku król Zygmunt Stary pozwolił Janowi Rowieńskiemu na poszukiwanie soli w Surowicy i Komańczy.


Biegnąca doliną Wisłoka stara droga do Puław

Przywilej lokacyjny na prawie wołoskim został wydany w roku 1549. Kniaziostwo otrzymali Waśko i Miśko z Surowicy, zapewne już wcześniej sołtysi. Surowica musiała być w wieku XVI znaczną wsią w okolicy, bowiem stała się siedzibą tzw. sądów kopnych. Sądy takie miały dość duże uprawnienia. W lustracji z 1566 roku zapisano,że mieszkańcy wsi są zobowiązani na przyjazd sędziego ze starostwa przygotować pewną liczbę zajęcy i grosza.


Ujście potoku Moszczaniec do rzeki Wisłok

W wieku XIX Surowica była dużą wsią, liczyła 469 mieszkańców ruskiej narodowości - grekokatolików. Tutejsza parochia obejmowała także dwie sąsiednie wsie: Darów i Moszczaniec. Msze odprawiane było co niedziela kolejno w każdej z tych trzech miejscowości. Wieś wchodziła w skład dóbr książęcych Czartoryskich.

Gęsty, młody las nad Surowicą

Po zakończeniu I wojny światowej w czasie trwania tzw. Republiki Komańczańskiej   (listopad 1918-styczeń 1919r.) mieścił się tutaj posterunek łemkowskiej żandarmerii republikańskiej.
Podczas tzw. operacji dukielskiej we wrześniu 1944 roku przebijały się tędy 31 i 4 korpus pancerny gwardii 38 armii sowieckiej dowodzonej przez generała Moskalenkę. Zniszczeniu we wsi uległo wówczas 34 budynki.


Widok ze wzgórza nad cmentarzem wiejskim

Wieś rozciągała się nad końcowym odcinkiem potoku Moszczaniec (zwanym przed wojną Moszczańczykiem) i w szerokiej dolinie Wisłoka. Zabudowania Surowicy rozpoczynały się mniej więcej od kapliczki stojącej do dziś nieopodal przejścia szlaku zielonego przez potok, kończyły u ujścia potoku Rika do Wisłoka.

Kapliczka z początku XX wieku tuż nad potokiem

W kwietniu 1946 mieszkańcy Surowicy zostali wysiedleni na Ukrainę. Tylko 17 osób które w jakiś sposób tutaj pozostały, w 1947 roku wywieziono na Ziemie Odzyskane.


Przechylona kapliczka przy starej drodze do Moszczańca

Od początku lat pięćdziesiątych na gruntach wsi gospodarzył PGR z Moszczańca, potem kolejno PPRol i dębicki Igloopol.

Opuszczona zabudowania PGR-u


Walący się drewniany budynek, po zaglądnięciu do środka okazało się że był używany jako stajnia dla koni

Obecnie na terenie dawnej wsi Surowica znajduje się tylko leśniczówka, nazwana niesłusznie "Darów" zabudowania popegeerowskie...

Widok na leśniczówkę "Darów" i okalające ją góry


Cerkiew w Surowicy pw. Zaśnięcia Bogurodzicy wzniesiono w 1910 roku, zapewne w miejscu starszej. Była to światynia drewniana, piękna i okazała, miała podobną bryłę do cerkwi w Daliowej. W Muzeum Historycznym w Sanoku znajduje się ikona Chrystusa Pantokratora (Wszechładcy, Pana Wszystkiego) z Surowicy, malowana w drugiej połowie XVI wieku.



Lata 50-te, cerkiew użytkowana była jako magazyn, widoczne siano wystające z okien i drzwi...



Kiedy dokładnie cerkiew rozebrano, nie wiadomo. Materiał z jej rozbiórki kupił ponoć milicjant z Jaślisk. Fundamenty jej nie zachowały się... Wokół cerkwiska stoi kilka nagrobków, najstarszy - krzyż gromadzki z 1891 roku.



Po drugiej stronie potoku Moszczaniec, na wysokiej skarpie jest usytuowany cmentarz wiejski.


By do niego dotrzeć należy pokonać potok Moszczaniec, co nie zawsze jest możliwe do zrealizowania... Szczególnie w okresie podwyższonego stanu wód. Nam udało się za drugim podejściem, zabraliśmy ze sobą gumowce których nie mieliśmy podczas naszej pierwszej wizyty w Surowicy :) Jeśli chcecie odwiedzić cmentarz, musicie zaopatrzyć się w odpowiednie obuwie, nie ma tam żadnego mostka.



Cmentarz w dobrym stanie utrzymuje leśniczy z leśniczówki Darów, wykaszając trawę i usuwając samosiejki. Został wyremontowany w 2003 roku siłami grupy "Magurycz".





Pomnik z płaskorzeźbą św Mikołaja, powyżej uwagę zwracają głowy aniołów.












Po zimowych i wiosennych wichurach na cmentarzu jest kilka jesionów wyrwanych z korzeniami, niektóre zagrażają starym nagrobkom...


Przewrócony jesion zawisł nad nagrobkiem oparty o sąsiednie drzewo...






W Surowicy byliśmy kolejny raz kilka dni temu, postanowiliśmy odszukać krzyż znajdujący się u ujścia potoku Rika do Wisłoka, na granicy dawnych wsi Surowica i Polany Surowiczne.

Most na Wisłoku na utwardzonej drodze leśnej


  Granica dawnych wsi, ujście potoku Rika do Wisłoka

Krzyż z 1903 roku fundowany przez gospodarza o nazwisku Mudryk

Podstawa żeliwnego krzyża

Nieco powyżej tego krzyża, na wzgórzu, natknęliśmy się na miejsce gdzie wilki zabiły jelenia... Zapewne byli to dosyć dawno bo kości były już wyczyszczone, brak było również głowy z porożem. To łakomy kąsek dla zbieraczy poroża...


Pozostałości po uczcie...

Krzyż ufundowany w 2016 roku przez leśniczego Jerzego Miliszewskiego w podziękowaniu św. Hubertowi za łaskawą opiekę podczas jego wieloletniej pracy na tym terenie.





Wawrzynek wilczełyko w Polsce jest rośliną rzadką. Jednak występuje dość często w południowej i wschodniej części kraju. W Surowicy można spotkać piękne, dorodne krzewy tej jednej z pierwszych kwitnących u nas roślin.



Nad potokiem Moszczaniec wczesną wiosną pojawiają się całe skupiska lepiężników białych. W lecie ich liście utworzą tu istną dżunglę :) Lepieżnik posiada największe liście wśród wszystkich dziko rosnących roślin w Polsce :)




Otoczenie Surowicy jest pełne uroku. Urozmaicona rzeźba terenu, rozległe otwarte przestrzenie pełne łąk i pastwisk, stwarzają typowo sielski krajobraz. Aż trudno uwierzyć że była tutaj jeszcze kilkadziesiąt lat temu jedna z najstarszych osad w tej części Beskidu Niskiego...


Kamil




Źródła:

www.skarbypodkarpackie.pl

 - Potocki Andrzej ,,W dolinie górnego Wisłoka i od Rymanowa po Jaśliska", przewodnik, Krosno 2013
- Kłos Stanisław ,, Krajobrazy nieistniejących wsi", Rzeszów 2010
- Grzesik W., Traczyk T., Wadas B. ,, Beskid Niski od Komańczy do Wysowej", Warszawa 2015

7 komentarzy:

  1. Ludzie lata całe budują, dbają, po prostu żyją. A tu w tak krótkim czasie prawie wszystko zmiecione z powierzchni ziemi. Sama nie wiem, jak nazwać kataklizm, który zniszczył tę i wiele podobnych wsi. Wyrządzono tu wielką i niepowetowaną szkodę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydarzenia jakie miały miejsce tuż po II wojnie światowej w Beskidzie Niskim i Bieszczadach są niewątpliwie skomplikowane. Ucierpiało wielu Bogu ducha winnych ludzi którzy musieli zostawić swoją ojcowiznę i wyruszyć setki kilometrów na Ziemie Odzyskane... Nielicznym udało się wrócić...

      Usuń
  2. Świetna robota faktograficzna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki trwa wczesna wiosna chcemy odwiedzić właśnie takie miejsca w których były niegdyś wioski. Może zobaczyć jakiej ślady po domach, miejsca po cerkwiach. No i studnie są widoczne bo latem gdy jest pełno zieleni taka studnia może być nie lada pułapką dla turysty...

      Usuń
  3. Krzysztof Mróz2 kwietnia 2017 20:26

    Jest tam jeszcze jedna kapliczka, w miejsca w którym podobno dawno temu ktoś się utopił. Kilkadziesiąt metrów na północ od ujścia Riki do Wisłoka nad brzegiem rzeki. Do dzisiaj jest tam wyjątkowo głęboka woda w rzece i dogodne miejsce do kąpieli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miejsce o którym piszesz też chcemy kiedyś odwiedzić, może przy okazji kolejnej wizyty w Polanach Surowicznych :)

      Usuń
  4. Aż ciężko uwierzyć, że w tak krótkim czasie po wsi zostanie tylko parę zabudowań. Przykro patrzeć. Nie rozumiem niektórych decyzji, przepiękna cerkiew rozebrana.. Dobrze, że jest ktoś, kto opiekuje się cmentarzem.

    Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się nasz wpis - zostaw po sobie ślad :)
Dziękujemy za odwiedziny!