sobota, 18 marca 2017

Pod Magurą - Bartne (część druga)

Wieś Bartne ciągnie się na przestrzeni kilku kilometrów, ciężko było nam w jednym wpisie zmieścić wszystkie informacje oraz zdjęcia z tej niezwykłej miejscowości :) Dzisiaj przedstawiamy wam drugą część opowieści o Bartnem :)





W centrum wsi stoi cerkiew prawosławna pod wezwaniem śś.Kosmy i Damiana, zbudowana w latach 1928-1930. Budując ją wzorowano się na cerkwi z pobliskiej Krzywej. Jest to budowla konstrukcji zrębowej, oszalowana, pokryta blachą. Po wysiedleniu miejscowej ludności cerkiew popadła w ruinę, wykorzystywano ją jako stajnie dla owiec i bydła. Reaktywacja funkcjonującej do dziś parochii prawosławnej nastąpiła w 1958 roku, a gruntowny remont przeprowadzono w latach 1968-1969.



Z ciekawostek należy dodać że wewnątrz cerkwi na parapecie chóru muzycznego znajduje się 12 owalnych ikon proroków uratowanych z nieistniejącej świątyni z pobliskiej Świerzowej Ruskiej, która to świątynia została rozebrana po 1947 roku. Cerkiew znajduje się pod opieka konserwatora zabytków i wpisana jest do programu " Szlak architektury drewnianej woj. małopolskiego".

Świetnie utrzymana cerkiew prawosławna

Warto zwrócić uwagę na krzyże wieńczące kopuły cerkwi.

Na terenie cerkiewnym znajduje się figura Matki Bożej fundowana przez Hnatowycza w 1910 roku. Początkowo stała w innym miejscu, przeniesiono ją w to miejsce po wybudowaniu cerkwi.



Niedaleko wejścia do świątyni stoi kamienny krzyż upamiętniający przejście bartnian na prawosławie. Inskrypcja po przetłumaczeniu głosi : Na cześć i chwałę Pana Boga wykonali członkowie prawosławnej cerkwi w Bartnem nawróciwszy się z unii - 17 marca roku 1928.



Nieopodal cerkwi postawiono w 2009 roku pomnik urodzonego w Bartnem Dmytra Bortniańskiego ( 1751-1825), kompozytora i dyrygenta, jednego z najwybitniejszych twórców muzyki cerkiewnej. Autorem pomnika jest gorlicki artysta Zdzisław Tohl.




Na początku I wojny światowej, w sierpniu i wrześniu 1914 roku władze austriackie aresztowały 18 osób, w tym kilku szanowanych gospodarzy, także unickiego parocha i nauczyciela wiejskiego. Postawiono wobec nich zarzut sprzyjania ideom wielkoruskim i sympatii do Rosji. Aresztowanych osadzono w obozie w Thalerhofie. Cztery osoby tam zmarły, reszta wróciła do Bartnego pod koniec wojny.


Podczas ofensywy gorlickiej w maju 1915 roku trwały na terenie wsi zażarte walki. Zginęło wielu żołnierzy, głównie rosyjskiej armii. W 1916 roku Austriacy założyli cmentarz wojskowy, na który przeniesiono ciała poległych żołnierzy obu walczących stron. Pochowano na nim 29 żołnierzy armii carskiej oraz 57 austro-wegierskiej. 


Cmentarz jest niewielki, w środku stoi kilka żeliwnych krzyży. W 1996 roku obiekt został wyremontowany i przywrócono mu pierwotny wygląd. Przydałoby się trochę go ,,odkrzaczyć"...


Ta wojskowa nekropolia została zbudowany przez jeńców rosyjskich. Podczas II wojny światowej chowano tutaj również żołnierzy niemieckich zmarłych w szpitalu polowym mieszczącym się w jednej z pobliskich chałup.


Cmentarz położony jest w centrum wsi, powyżej cerkwi grekokatolickiej. Należy iść do niego na przełaj przez łąki :) 

Słońce zachodzi nad cerkwią :)

Wraz z cofającymi się na wschód wojskami rosyjskimi wyjechała część mieszkańców Bartnego, zwłaszcza z górnej części wsi, obawiająca się przemocy ze strony oddziałów węgierskich, które w sąsiednich wsiach dopuszczały się licznych gwałtów, rozbojów i palenia zagród...




Ciekawym epizodem w zyciu wsi był pobyt rodzin bojkowskich, zbiegłych ze swoich wsi w dalekich Bieszczadach, znajdujących się na ówczesnej linii frontu. Mieszkały one w domach tych bartnian, którzy uciekli na wschód z wojskami rosyjskimi.


Podczas II wojny światowej Niemcy pojawili się w Bartnem 8 września 1939 roku. W 1940 roku ludność łemkowska zachęcana była do emigracji do Związku Radzieckiego. W Gorlicach działała specjalna komisja, prawie połowa mieszkańców złożyła podanie o wyjazd... Mimo wcześniejszych obietnic tylko dwie rodziny dostały taką zgodę i opuściły wioskę.

Chyża stojąca nieopodal cerkwi prawosławnej



Wiele osób z okolic Bartnego wyjechało na roboty rolne do Niemiec, część z nich dobrowolnie. Ci, którzy znaleźli się po wojnie w zachodniej strefie okupacyjnej, przeważnie wyemigrowali do USA lub Kanady.



Podczas okupacji zaglądały do wioski różne oddziały zbrojne. Część podawała się za partyzantkę, część była po prostu pospolitymi bandami złodziei. Obyło się jednak bez walk. Mieszkańcom wsi rekwirowali oni jednak bydło, drób i wszelką żywność...




W 1945 roku walki frontowe oszczędziły Bartne. Większość oddziałów niemieckich uciekła na zachód drogą ze Świerzowej do Wołowca, omijając w ten sposób centrum wsi.


Zimy bywają tutaj ciężkie, dużo opału na pewno się przyda :)



Od cerkwi prawosławnej w górę wsi prowadzi wąska, asfaltowa droga. Można spotkać jeszcze przy niej stare chaty, które prezentujemy na powyższych zdjęciach, oraz krzyże przydrożne. Oto kilka z nich z krótką informacją o każdym :) 


Krzyż wykonany w 1888 roku, mógł być postawiony z okazji 900-lecia Chrztu Rusi


Fundowany w 1912 roku przez Ignacego Horbala. Pracował w Ameryce  a do kraju przesłał pieniądze na krzyż.


Krzyż wykonany przez spółkę kamieniarską: Gracoń, Cyrkot, Dutkanycz


Krzyż z 1878 roku wykonany przez Graconia. Fundatorem był Kiłko ze Świątkowej. Z tyłu rosną stare lipy. Zdjęcie z lutego 2016.

Luty 2017, krzyż jest odmalowany ale została również zamalowana data jego postawienia, w tamtym roku była widoczna...


Fundator tego krzyża - Leszko Felenczak chciał również uczcić 900-lecie Chrztu Rusi.


Kapliczka przy ostatnich zabudowaniach Bartnego, w górnej części wsi.

Kapliczka została wykonana w 1895 roku przez Cyrkota, Dutkanycza i Felenczaka z jednego bloku piaskowca. Fundatorem był gospodarz o nazwisku Worobel. Figura Matki Bożej z dzieciątkiem która znajduje się wewnątrz została wykonana z drewna lipowego. Jest starsza od kapliczki i została przeniesiona z poprzedniej drewnianej. Ponieważ była przeniesiona bez należytej czci od czasu do czasu wracała na dawne miejsce. Dopiero specjalne nabożeństwo zapobiegło powrotom.

Również tutaj spore zapasy opału :)

Chyża w górnym krańcu wsi

Ta chałupa była dzierżawiona w latach 1991-2001 przez SKPB Warszawa i działała jako chatka studencka. Niestety dalsza dzierżawa okazała się niemożliwa...

Łemkowski spichlerz, tzw. sypaniec

Schronisko "Bacówka" PTTK w Bartnem połozone jest na skraju lasu mieszanego około 200 metrów od ostatnich zabudowań. Oferuje 34 miejsca noclegowe oraz ciepłe posiłki. Tylko z zasięgiem z niektórych sieci komórkowych może być problem :) 

źródło: www.gdzie-wyjechac.pl


źródło: PTTK Gorlice

Górnym krańcem wsi prowadzi czerwony szlak z którego można podziwiać rozległe widoki na całą dolinę Bartnego :) 






Dawna droga z Bartnego do Wołowca jest obecnie w administracji Lasów Państwowych, możliwy jest jednak przejazd nią :) Głównie korzystają z niej mieszkańcy lub turyści. Jest do droga szutrowa, w pewnych okresach roku może być trudna do przebycia :) 




Podczas jednej z naszych wypraw przeszliśmy również dawną drogą biegnącą z bartnego do Świerzowej Ruskiej i dalej do Świątkowej Wielkiej. I tutaj odnaleźliśmy na pobliskiej łące kamienny cokół na którym był niegdyś zamocowany kamienny krzyż. Drogą tą prowadzi obecnie żółty szlak PTTK.





Na skraju lasu przy wspomnianej drodze stoi spora wiata gdzie można rozpalić ognisko :) Gdy my tam wędrowaliśmy akurat trafiliśmy na polowanie i myśliwych... Podczas naszego powrotu nie było już biesiadników...


W Bartnem znajduję się węzeł szlaków turystycznych, można stąd odbyć wiele ciekawych wędrówek, na przykład na Magurę Wątkowską, do Wołowca :) Miejscowe agroturystyki, czy Bacówka PTTK stanowią fajną bazę wypadową. 
Jeżeli interesuje was Beskid Niski i Łemkowszczyzna musicie koniecznie odwiedzić Bartne i okolice!
Szczerze polecamy :) 





Kamil




Źródła: 

,,Beskid Niski od Komańczy do Wysowej", W. Grzesik, T. Traczyk, B. Wadas, Warszawa 2015

www/beskid-niski.pl

www.bortnianka.pl

www.skpb.waw.pl

www.beskid-niski.pl

3 komentarze:

  1. Bardzo ciekawie wszystko opisaliście. Widzę i w tym rejonie zamiłowanie do malowania krzyży i chat na niebiesko. Jak u nas. Coś w tym musi być. Może do malowania jest używany jakiś popularny i niedrogi barwnik?
    Zastanawiam się, z czego as wykonane te śliczne kolorowe krzyże na cerkwi.

    OdpowiedzUsuń
  2. W roku bodajże 1981, nie było miejsca w bacówce - a nie było również, tak jak obecnie, żadnych agroturystycznych gospodarstw - wobec tego poszliśmy do najbliższego gospodarstwa - a był to dom pp. Wróbli (albo po łemkowsku - Worobli). Przyjęli naszą czwórkę z chęcią - dostaliśmy ładny pokój a rozmawialiśmy do późna w nocy... Pan Worobiel wspominał czasy akcji "Wisła" - od niego dowiedzieliśmy się, że po powrocie musiał odkupić swoje gospodarstwo od górali z Podhala, którzy nie byli przyzwyczajeni do ciężkich zim, jakie tu, w Bartnym bywały. Dla nas było to niepojęte ale takie to były wówczas realia.
    Na slajdzie uwieczniłem kapliczkę, która była w pobliżu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Byle do lata, i znów tam wrócę. nie ma jak potuptać samemu po tych lasach, górkach i wiosce.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się nasz wpis - zostaw po sobie ślad :)
Dziękujemy za odwiedziny!