sobota, 7 stycznia 2017

Zapomniana dolina Czertyżnego


Wieś Czertyżne leży w dolinie potoku Czertyżnianka, położona na wysokości 570-630m n.p.m. Od południa otoczona jest Kamiennym Wierchem (776 m ) i Zieloną Lipką, od zachodu górą Czereszenne ( 681 m). Od północy wznosi się pasmo Czertyżnego (744 m), a od południowego wschodu Siwejka ( Szwajka) ( 785 m), dalej ciągnie się przełęcz Lipka. 
Nazwa pochodzi od łemkowskiego "czerteż"co oznacza wyrąb.



Czertyżne było celem pierwszej z naszych zimowych wypraw :) Postanowiliśmy się dostać tam od strony Ropek, podążających leśnymi drogami aż do Przełęczy Lipka skąd wiedzie droga przez dawną wieś... Początkowo całkiem nieźle nam się maszerowało gdyż szliśmy koleinami pozostawionym przez jakąś terenówkę :) 





Cudowne słońce, las przypruszony białym puchem i lekki mróz - idealne warunki do wędrówki :) 



Czertyżne zostało założone w 1589 roku, kiedy to w państwie muszyńskim włodarzył Piotr Myszkowski. Wydał on dokument lokacyjny w którym zostało stwierdzone: "Koło rzeki Czertiżna zwanej zwyczajem wołoskim, ta wieś aby Czertiżna była nazwana". W 1659 roku biskup krakowski Andrzej Trzebicki potwierdził wcześniejszy ( zniszczony w pożarze cerkwi) przywilej na parafię w Banicy i wikarię w Czertyżnem.

    Widok na dolinę Czertyżnego z Przełęczy Lipka


W okresie międzywojennym wieś zamieszkana była przez 153 Łemków grekokatolików, jedną rodzinę żydowską oraz jedną rodzinę mieszaną, w której Polak ożeniony był z Łemkinią. Według innych źródeł w 1936 roku mieszkało tu 180 grekokatolików. W latach 1944-1946 cztery rodziny dobrowolnie wyjechały na Ukrainę i zostały osiedlone w pobliżu Lwowa. Pozostałych mieszkańców przesiedlono w 1947 roku w ramach akcji "Wisła" na ziemię zachodnie.



Od Przełęczy Lipka schodzimy w dolinę dawnej wsi . Oprócz zwierząt nikt tą drogą dawno nie przechodził więc musimy torować sobie ścieżkę :)








Jeden z niewielu śladów jakie zachowały się po domostwach. Wszystko zostało po wojnie rozgrabione gdyż władza ludowa nie bardzo interesowała co dzieje się z tym miejscem...



W 1938 roku wybudowano we wsi drewnianą szkołę 4-klasową, gdzie grunt pod budowę dał sołtys. Nauczycielem w szkole był Piotr Klańsko, mieszkał w szkole i uczył języka polskiego, ukraińskiego, matematyki, przyrody i geografi. Utrzymywał się z datków mieszkańcó wsi. Przy szkole istniała także czytelnia "Proświty".



Czertyżne było niewielką miejscowością górską, ludność w niej trudniła się rolnictwem. Z uwagi jednak na słabą jakość gruntów i niewielkie gospodarstwa mieszkańcy wsi należeli do ludzi ubogich. Mężczyzni poza rolnictwem zajmowali się pracą w lesie jako drwale. Kobiety wraz z dziećmi zbierały latem jagody i maliny sprzedawane następnie na targach w Krynicy i Grybowie.

    Niezwykły las przyprószony śniegiem na zboczach Kamiennego Wierchu


    Przez jakiś czas towarzyszyły nam ślady dwóch zwierząt, zapewne wilków. Dolina dawnej wsi Czertyżne położona jest z dala od osad ludzkich więc wilki mają tutaj spokój i nie za niepokojone przez ludzi :) 



Ślad łapy wilka odbity na drodze, obok odcisk dłoni :)







W Czertyżnem znajdowała się niegdyś cerkiew pw. św. Michała Archanioła zbudowana w 1791 roku. Otoczona była ogrodzeniem z kamieni polnych, w którym od strony zachodniej, naprzeciw głównego wejścia do cerkwi, znajdowała się drewniana bramka nakryta namiotowym, krytym gontem daszkiem.




Po II wojnie światowej i wysiedleniu ludności świątynia stała opuszczona. W 1952 roku rozebrano ją razem z pozostałymi po Łemkach chałupami. Podobno materiał z cerkwi posłużył do budowy świątyni w Starej Wsi koło Grybowa.  Na miejscu miał pozostać jedynie dzwon, który mieszkańcy wsi w czasie II wojny światowej ukryli przed Niemcami.  
Dwie ikony z pierwszej cerkwi znajdują się we Lwowskim Muzeum Sztuki Ukraińskiej. Ocalał ołtarz, który obecnie stoi przy zachodniej ścianie nawy w rzymskokatolickim kościele (dawniej cerkwi) pw. śś. Kosmy i Damiana w Banicy. 




Miejsce po cerkwi upamiętnia drewniany krzyż. Ciężko go wypatrzeć gdyż jest oparty o stare drzewo i otoczony gęstymi zaroślami tarniny. Zimą udało nam się go odszuka lecz latem może być to trudniejsze...




 Krzyż ten i miejsce po cerkwi znajduje się jakieś 200 metrów od cmentarza w górę doliny.
Postanowiliśmy troszkę ułatwić wszystkim wędrowcom dojście do niego i wycięliśmy trochę krzaki robiąc wąską ścieżkę, na tyle szeroką by zarośla nie potargały ubrań :)





Napisy znajdujące się kiedyś na tabliczce zatarł niestety czas...




Jedyny ocalały w Czertyżnem krzyż przydrożny, a raczej cokół gdyż żeliwny krzyż został prawdopodobnie wyłamany...







Na cokole znajduje się inskrypcja, niestety nadgryziona zębem czasu i mało czytelna.


Cmentarz leży około 2 km od przełęczy Lipka, przy drodze po prawej stronie. Cmentarz został odnowiony przede wszystkim staraniem rodziny Madzelanów, dawnych mieszkańców Czertyżnego oraz Gminy Uście Gorlickie. Pierwsze prace przeprowadzono w 1994 roku, nastepne w latach 2005 - 2010. Na cmentarzu spoczywają między innymi Łukasz Madzelan i Michniewicz Sycz. 



Na cmentarz można również dotrzeć od strony Banicy wygodną drogą leśną używaną przez leśników do wywózki drewna. Jest ona jednak zamknięta dla ruchu samochodów.






Napis na obelisku głosi : " Greko-katolicki cmentarz wsi Czertyżne. W latach 1785-1947 spoczęło tu 521 mieszkańców Czertyżnego. Pamiątka odzyskania cmentarza rok 2000 - A. Madzelan"
Z cmentarzem wsi Czertyżne wiąże się pewna smutna historia. W roku 1992 wojewoda nowosądecki przekazał tereny na których leżała wieś Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa Odział w Rzeszowie. W 1994 wspomnia wcześniej Agencja Własności Rolnej przeprowadziła przetarg publiczny owych gruntów. Przetarg wygrał mieszkaniec pobliskiej Banicy kupując 61 ha gruntów dawnej wsi. Sprzedaż wsi wstrzasnęła jej byłymi mieszkańcami, jednak najgorsze było to, że razem z ziemią w prywatne ręce trafił cmentarz na którym znajdowały się całe pokolenia Czertyżnian...
Sprawa Czertyżnego została nagłośniona w mediach, zajął się nią Rzecznik Praw Obywatelskich.
Cmentarz po kilku latach został odkupiony od prywatnego właściciela, administracja państwowa naprawiła swój błąd.






Cisza w tej dolinie jest bardzo wymowna, jak chyba w żadnej innej w której byliśmy. Jest to miejsce pełne tragicznej historii, obecnie puste i zarastające lasem...


Kilka zdjęć z drogi powrotnej na przełęcz Lipka :



                          Tablice informujące i cmentarzu wsi Czertyżne, umieszczone przez harcerzy w latach 90-tych.


    Meandrujący potok Czertyżnianka nad którym była położona wioska.


    Słońce szybko zachodzi w tej dolinie, około 15 słońce schowało się za okoliczne góry...


    Docieramy na przełęcz Lipka



Nazwa "Czertyżne" jest wymieniana sporadycznie w niewielu przewodnikach jako "nieistniejąca wieś" , przez którą nie wiodą żadne znaczące szlaki turystyczne. Brak też jest jakichkolwiek publikacji, które chociaż w sposób przybliżony mogłyby opisać historię tej wsi, z wyjatkiem wspomnień umieszczonych w prasie łemkowskiej...
Zachęcamy Was do odwiedzenia tej pieknej doliny, mimo że z dala od szlaków turystycznych lecz warta jest Waszej uwagi...

Kamil



Źródła:

www.lemko.org
www.beskid-niski.pl
A. Piecuch, A. Harkawy, M. Janowska-Harkawy ,,Opuszczone wsie ziemi gorlickiej"

8 komentarzy:

  1. Piękna i poruszająca wyprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo i pustka tej doliny była bardzo wymowna....

      Usuń
  2. Racja piękne ale zapomniane miejsce. Sam tam jeszcze nie dotarłem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Turyści pragnący poznać tragiczna historię tych ziem na pewno odnajdą to miejsce ...

      Usuń
  3. Witajcie!
    Czertyżne odwiedziliśmy wczoraj. Szliśmy od strony Banicy. Przez Białą przeszliśmy po moście, położonym kilkaset metrów od szlaku konnego/drogi, a potem na przełaj biliśmy przez las. Mapa Compassu, choć najbardziej aktualna kompletnie nie zdała egzaminu, także trzeba iść za "instynktem" ;) Cerkwisko wypatrzyliśmy we własnym zakresie, niemniej nie podchodziliśmy, krzyża nie wypatrując. Wrażenie zrobił na nas cmentarz i cokół z krzyża, postaramy się go w wolnym czasie "odczytać". Polecamy spacer od Izb, nalepiej właśnie na przełaj przez lasy - niezapomniane wrażenia!

    Fajny wpis ;)

    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mamy bliżej dojechać od Wysowej więc startowaliśmy od drugiej strony:) Mapa gdy wszystkie drogi leśne zasypane są śniegiem może nie zdawać egzaminu. Śniegu było sporo w lesie ?

      Usuń
  4. ciekawe i smutne są historie wsi łemkowskich

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku będzie przypadać 70 rocznica tych tragicznych wydarzeń...

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się nasz wpis - zostaw po sobie ślad :)
Dziękujemy za odwiedziny!