sobota, 28 stycznia 2017

Odkrywanie Łemkowszczyzny - Rzepedź

Historia wsi Rzepedź sięga 1526 roku, kiedy to otrzymała przywilej lokacyjny. Nazwa wsi pochodzi prawdopodobnie od wołoskiego słowa ,,repede'' , po polsku bystry, szybki - co miało zapewne odnosić się do charakteru potoku Rzepedka płynącego tą doliną.
W XIX wieku Rzepedź zakupił Jan Kanty Podolecki - poeta i działacz niepodległościowy, był on także towarzyszem wypraw Wincentego Pola.
Po nim wieś na własność przejął Stanisław Niezabitowski - oficer wojsk polskich, weteran powstania listopadowego. Spoczął na tutejszym cmentarzu wiejskim.
Do drugiej wojny światowej wieś zamieszkiwała niemal wyłącznie ludność narodowości ruskiej. W latach 30-tych XX wieku żyło tu blisko 1000 osób, w miażdżącej większości wyznania grekokatolickiego.

W wyniku wysiedleń wieś praktycznie opustoszała. Władze pozwoliły pozostać rodzinom kolejarzy, żeby nie zakłócać ruchu kolejowego.

Rzepedź geograficznie leży w Beskidzie Niskim, jednak wiele osób uważa ją już za Bieszczady, zwłaszcza ci, którzy za punkt orientacyjny obierają kolejkę bieszczadzką. Na terenie wsi, nad Osławą znajdowała się początkowa stacja kolejki bieszczadzkiej. Tory, które w czasie wojny uległy zniszczeniu, odbudowano, stwarzając nawet nowe odgałęzienia, wszystko na potrzeby kombinatu drzewnego. Teraz natomiast tory są częściowo rozebrane, a torowisko zdewastowane.



Po wojnie Rzepedź stała się siedzibą Zakładów Przemysłu Drzewnego, jednego z największych przedsiębiorstw tego rodzaju w okolicy. Zakłady te powstały w latach 1959-62, natomiast zamknięto je w latach 90-tych. Częściowo na bazie dawnych zabudować kombinatu funkcjonuje tu obecnie firma meblarska ,,Nowy Styl".


Wyraźnie widać, że za blokowiskiem jest las :)

Na terenie osiedla wybudowano w roku 1982 kościół pw. Maksymiliana Kolbego. Nieco poniżej znajduje się ładna kapliczka z lat 30-tych XX wieku pw. Proroka Eliasza (Ilji).


Obecnie istnieje Rzepedź - Osiedle, które powstało niegdyś dla ludzi pracujących w Zakładach Przemysłu Drzewnego, oraz Rzepedź - Wieś, gdzie dawniej znajdowały się zabudowania wioski.

Jeśli chodzi o część z blokowiskami, to dla przejezdnych może to być szokujące, wszak jadąc na przykład od Komańczy wyjeżdża się praktycznie z lasu, a tam wyrastają bloki.  Musi mieszkać tam mnóstwo osób, sądząc po ilości budynków.
Na terenie osiedla znajduje się ośrodek rekolekcyjny Szkoła Ewangelizacji i Misji ,,Missio Christi", oraz działa ośrodek turystyczny ,,Pod Suliła", który na swojej stronie reklamuje się jako ,,niezwykłe miejsce położone w Rzepedzi w Bieszczadach" :)
Natomiast w części wiejskiej jest, szacuję jakieś kilkadziesiąt (?) domów i to właśnie tam chcemy Was zabrać :)


Około kilometra od głównej drogi, podążając za drogowskazem Rzepedź - Wieś znajduje się cerkiew grekokatolicka z 1824 roku pw. św. Mikołaja. W latach 1949-1987 była użytkowana przez kościół rzymskokatolicki, natomiast teraz służy katolikom obrządku wschodniego i łacińskiego. Cerkiew przetrwała dzięki temu, że po wojnie została zaadaptowana na kaplicę pogrzebową, dzięki czemu uniknęła całkowitej ruiny.
Jest to cerkiew typu wschodniołemkowskiego (osławskiego). Dachy nad trzema częściami świątyni są niemal tej samej wysokości, zwieńczone ośmiobocznymi wieżyczkami o cebulastych hełmach. Świątynia była wielokrotnie remontowana, a ostatni remont z lat 90-tych przywrócił jej wygląd sprzed przebudowy w końcu XIX wieku.


Wewnątrz zachowała się część dawnego wyposażenia: trzy ołtarze boczne, oryginalna dekoracja malarska chóru, oraz czterorzędowy ikonostas wykonany przez malarza Josipa Bukowczyka. Niestety ikonostas jest zdekompletowany na skutek kradzieży.


Obok cerkwi stoi dzwonnica wolnostojąca, dwukondygnacyjna. Odnaleziony w 1960 roku dzwon, wcześniej zakopany przez mieszkańców, został skonfiskowany przez władzę i wywieziony do Sanoka.


Cerkiew okala mur z kamienia łamanego.

Rosną w nim nawet poziomki :)

Na cmentarzu przycerkiewnym...



Z cerkwią sąsiaduje cmentarz. Spoczywa na nim pierwszy wyświęcony po drugiej wojnie światowej ksiądz grekokatolicki. Był także pierwszym biskupem utworzonej w 1996 roku eparchii wrocławsko-gdańskiej.
Teodor Majkowicz (1932-1998) pochodził z Rzepedzi i tutaj został pochowany.


Na cmentarzu znajdziemy kilka ciekawych kamiennych figur...

Mogiła z płaskorzeźbą św. Mikołaja




Większość mogił jest zadbana i w dość dobrym stanie.
Natomiast na zdjęciu poniżej, pod dużym świerkiem składane są krzyże drewniane, które umieszcza się na świeżym grobie, a kiedy powstanie już płyta nagrobna to takie ,,tymczasowe" krzyże stawia się zapewne tutaj.


Tutaj mamy inskrypcję po polsku


My idziemy dalej w poszukiwaniu przydrożnych krzyży, oraz pozostałości po dawnej wsi. Niestety nie ma zbyt wiele pamiątek po mieszkających tu Łemkach...

Krzyże żeliwne na kamiennych cokołach.



Im dalej idziemy, tym domów jest mniej i odległość między jednym a drugim jest coraz większa. Oczywiście pogoniło nas też kilka piesków, niektóre dość spore :)

W oczy rzucają się wszechobecne drzewa owocowe, mimo iż w ich pobliżu nie stoi obecnie żaden dom.



Tego dnia, kiedy odwiedziliśmy Rzepedź warunki były oględnie mówiąc niesprzyjające. Temperatura kilka stopni poniżej zera, a mgła którą widać na zdjęciach, opadała i marzła. Na kurtkach mieliśmy warstwę zamarzniętej mżawki.


Na dalekie obserwacje nie ma co liczyć...


Im dalej idziemy tym więcej pojawia się domków letniskowych, działeczek na sprzedaż...



Potok Rzepedka zimą płynie spokojnie...


Tuż pod lasem ponad drogą widzimy ostatni krzyż, kamienny.



Pochodzi z 1921 roku. Warunki atmosferyczne przez lata pewnie zrobiły swoje, bo wizerunek Jezusa jest mało wyraźny.


Celem na czas wiosenno-letni jest wejście na Rzepedkę (708 m n.p.m), bo zimą trudno wędruje się przez zaspy a i widoczność nie najlepsza. A ponoć panorama rozciągająca się z tego szczytu jest godna uwagi :)
 Na grzbiecie spotkamy szlak żółto-czarny, będący częścią Międzynarodowego Szlaku Wojaka Szwejka. Zobaczymy jak na Rzepedce jest z jego oznaczeniem, bo kiedy wiosną byliśmy na Kamieniu nad Rzepedzią byliśmy bardzo rozczarowani, bo nie dość, że znaków było bardzo mało, to jeszcze słabo widoczne...

Na koniec jeszcze zdjęcie doliny potoku Rzepedka, gdzie znajdowała się niegdyś cała zabudowa wsi. Widok ten można podziwiać z niezalesionych stoków powyżej cerkwi w nieodległym Turzańsku.


Po prawej we mgle bezleśny szczyt Rzepedki (708 m n.p.m).

Rzepedź, mam tutaj na myśli część miejscowości leżącą nad potokiem Rzepedka, to cicha dolina, która nie jest tłumnie odwiedzana przez turystów. Większość osób podjeżdża tylko pod cerkiew.
Ta miejscowość ma swój klimat i żeby go poczuć, po prostu trzeba się tam przejść :)
Rzepedź znajduje się na pograniczu Bieszczadów i Beskidu Niskiego i jest doskonała bazą wypadową do wielu wycieczek.




Kasia


Źródła:

W.Grzesik, T.Traczyk, B.Wadas ,,Beskid Niski. Od Komańczy do Wysowej"
www.twojebieszczady.net
www.komancza.pl

5 komentarzy:

  1. Piękne miejsca, choć te bloki to potworki są, żeby je przynajmniej drzewami od frontu obsadzili...
    Na wędrówki tereny wymarzone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sam się obsadź drzewami,najlepiej ludzi wysiedlić i zaorać wszystko , żeby mieszczuch miały gdzie syfić i drzeć ryja po lesie

      Usuń
    2. Drogi anonimie - Kwestia estetyki zamieszkania, wpływa także na estetykę wypowiedzi - co zdaje się właśnie udowodniłeś.
      Zaręczam Ci że przejdę obok Ciebie w lesie i nawet tego nie zauważysz, przyjmuje także zakład iż nie uda Ci się znależć choćby śladu śmiecia pozostawionego pop mnie na szlaku.

      Usuń
  2. No, skora mi ścierpła, jak zobaczyłam te bloki. Pomyślałam, że zmieniacie charakter bloga. Na szczęście ciąg dalszy już w normie.
    Pogoda, jaka jest, każdy widzi. Prawdziwy turysta dostosowuje do niej ubranie i rusza na trasę. Innym razem zajrzycie w tę okolicę przy ładnej pogodzie i będzie wszystko inaczej, a nadal prawdziwie.

    OdpowiedzUsuń
  3. No z Rzepedki widoki są całkiem niezłe, przynajmniej wiosną podziwialiśmy stamtąd kawał świata. A szliśmy podobnie jak Wy, przez starą wieś, od cerkwi drogą a potem stokiem.. Bloki robią ponure wrażenie, ale jeśli jedzie się wiosną, latem czy jesienią, to o brzasku robią ciekawe wrażenie.

    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się nasz wpis - zostaw po sobie ślad :)
Dziękujemy za odwiedziny!