sobota, 14 stycznia 2017

Odkrywanie Łemkowszczyzny - Krzywa

Krzywa (przed 1947 rokiem Krywa) leży na łagodnych wschodnich zboczach Popowych Wierchów. Nazwa może pochodzić od specyficznego ,,krzywego" układu zabudowy, albo od ,,krzywego" potoku, przepływającego przez wioskę.
Wieś należała do dóbr królewskich. W 1564 roku starosta biecki powierzył Steczowi Liliczowi jej lokację. Wyznaczył limit 20 osadników, którzy mieli być przez 20 lat zwolnieni od podatków.
W 1629 roku istniały tu dwa gospodarstwa wołoskie i młyn.
Tereny dzisiejszej Krzywej wchodziły w skład dóbr Stadnickich, później przechodziły w ręce kolejnych właścicieli.


W 1890 roku w Krzywej mieszkało 227 grekokatolików. Podczas pierwszej wojny światowej wieś kilkakrotnie przechodziła z rąk do rąk. Zniszczeniu uległa wówczas większa część domów. Mieszkańcy zaś musieli oddać wojsku całe swoje zapasy - ziarno, żywność, zwierzęta. Pozwolono zachować tylko jedną krowę na rodzinę. Po ustąpieniu frontu we wsi nastał głód i choroby...

W latach dwudziestych powstała czytelnia ,,Proświty", która działała w jednym z domów prywatnych. W soboty i niedziele przyjeżdżał ksiądz i czytał na głos ,,interesujące książki", uczył też dzieci śpiewać i czytać. Działalnością tą jednak szybko zainteresowała się policja, doprowadzając do zamknięcia czytelni.


W czasie, kiedy większość miejscowej ludności przechodziła na prawosławie, Krzywa pozostała unicka. W 1931 roku mieszkało tu 203 grekokatolików i 14 Żydów. We wsi istniała żydowska karczma i łemkowski sklep. Miejscowi cyganie trudnili się kowalstwem, oraz muzykowaniem.

Mieszkańcy Krzywej, to jest 156 osób wysiedlono w czerwcu 1947 roku. We wsi pozostała tylko jedna rodzina, mająca amerykańskie obywatelstwo, oraz ksiądz grekokatolicki, ale i on został zmuszony do upuszczenia tej miejscowości.

Mroczny budynek dawnej stodoły


Obecnie intergalną część Krzywej stanowią Jasionka i Banica. W skład sołectwa Krzywa wchodzi jeszcze Wołowiec.

Pomiędzy mieszkańcami Jasionki i Krzywej w latach 30-tych dochodziło do nieporozumień, zwłaszcza podczas zabaw i wesel. Bójki organizowane przez młodzież były na tyle krwawe i głośne, że poświęcono temu wzmiankę w dwutygodniku ,,Nasz Łemko".
Jak jest teraz, nie wiem :)

Tyle tytułem wstępu. My naszą wędrówkę rozpoczęliśmy w okolicy ,,Gościńca Banica". Niedaleko od drogi znajduje się parking dla amatorów narciarstwa biegowego, więc i my tam zostawiliśmy samochód.
Stowarzyszenie Rozwoju Sołectwa Krzywa oraz Lasy Państwowe wyznaczyli ,,Śnieżne Trasy Przez Lasy". Jest to sieć szlaków narciarstwa biegowego w obrębie sołectwa Krzywa.


Doskonale wiedzieliśmy, że zastaniemy w Krzywej zimę jak się patrzy. Otóż, zawsze kiedy u nas - na Pogórzu świeci słońce i wieje południowy wiatr, w tamtych okolicach tworzy się taka gęsta mgła, która nie dopuszcza słońca i trzyma mróz. Tego dnia mieliśmy -7 stopni.


Dla takich widoków jednak warto tam pojechać :)

Droga do Gładyszowa, czy do Narnii? :)

Pierwszym naszym przystankiem jest pomnik polskich lotników, którzy zginęli w katastrofie Hallifaxa. Więcej o tym przeczytacie na stronie www.sekowa.info.


Nawet nie wchodzimy na ogrodzony teren, przez dużą ilość śniegu pewnie nawet nie otworzylibyśmy furtki.


Obok figury Matki Bożej postawiono odnalezione podczas konserwacji cokoły innych kapliczek lub krzyży...


I kolejne krzyże przydrożne...



W Krzywej znajdziemy też stare drewniane domy, nieco przebudowane, ale typowe dla Łemkowszczyzny.


Widok z drugiej strony, ze znajdującym się po lewej krzyżem z 1873 roku.


Zbliżamy się do budynku obecnej szkoły.
Niedaleko niej stoi figura Świętej Rodziny z 1901 roku, ufundował ją powracający z Ameryki Dymitr Bybel.
Obecnie figura jest okaleczona różową farbą...


Budynek Niepublicznej Szkoły Podstawowej w Krzywej

Nie jest znana data budowy pierwszej cerkwi we wsi. Wiadomo, że wzniesiono świątynię w 1854 roku, jednak spłonęła na początku XX wieku, przez nieuwagę, ponieważ zapomniano zgasić świeczki po nabożeństwie. Przez kolejne lata mieszkańcom służył stary budynek świątyni z Radocyny, odkupiony przez gromadę. 
Przy wsparciu Łemków z Ameryki w 1907 roku ukończono budowę nowej cerkwi. Niestety, został on spalony przez żołnierzy armii austro-węgierskiej podczas działań wojennych...
Obecna cerkiew powstała w latach 1924-26, wzniesiona wspólnymi siłami mieszkańców Krzywej, Jasionki i Banicy.


Cerkiew grekokatolicka pw. śś. Kosmy i Damiana w Krzywej jest dość nietypowa, rzadko spotykamy na Łemkowszczyźnie tego typu budowle. Jest zwieńczona trzema ośmiobocznymi kopułami na dość wysokich bębnach, zakończonych ,,barokowymi" hełmami i kutymi krzyżami.
Obok cerkwi stoi niewielka drewniana dzwonnica z 1924 roku.
Wnętrze jest niemal całkowicie pozbawione dawnego wyposażenia. Zachował się ołtarz z typowym tabernakulum ozdobionym malowidłami Jezusa Ukrzyżowanego i Złożenia do Grobu. Ostały się także dwa boczne ołtarzyki z końca XIX wieku, oraz ławki o ciekawej konstrukcji.
Obecnie odprawiane są tu msze katolickie obrządku rzymskiego (filia parafii w Gładyszowie).


Od początku XX wieku istniał spór pomiędzy mieszkańcami Krzywej i Wołowca o siedzibę parafii. Konflikt pogłębił się po roku 1928 kiedy to Wołowiec przeszedł na prawosławie, a Krzywa pozostała unicka. Zezwolenie na przeniesienie parafii do Krzywej uzyskano dopiero w 1933 roku.

W latach trzydziestych, z inicjatywy miejscowego parocha powstał chór. Zbudowano fisharmonię, zakupiono także inne instrumenty muzyczne. Ksiądz wspólnie z żoną zorganizowali również wiejski teatr. Dekoracje i stroje wykonywali samodzielnie, a swoje sztuki wystawiali najpierw w szkole, a później w stodole na plebani.

Nieopodal wejścia do świątyni znajduje się niewielki cmentarz wojskowy. Nad zbiorową mogiłą, w której spoczywa 60 żołnierzy carskich góruje drewniany krzyż. Projektantem jest Dusan Jurkovic.



Po przeciwnej stronie drogi za nowo wybudowanym domem z drewnianych bali znajduje się cmentarz wiejski.


Znajdziemy na nim wiele ciekawych kamiennych nagrobków, wykonanych przeważnie przez spółki kamieniarskie z Bartnego, Przegoniny i Bodaków. Zimowa sceneria tylko dodaje uroku tym kamiennym dziełom sztuki ludowej.










Dalej, wędrując w stronę Jasionki zatrzymujemy się na przystanku autobusowym, żeby napić się gorącej herbaty i poczytać rozkład jazdy...


W sumie nie bardzo jest co czytać... Założone w 2001 roku Stowarzyszenie Rozwoju Sołectwa Krzywa organizuje zajęcia, warsztaty, rozwija talenty miejscowej młodzieży mieszkającej w dawnym PGR-ze w Jasionce i Krzywej. Duża odległość od ośrodków kultury, od miasta, brak połączeń autobusowych nie sprzyja rozwojowi zainteresowań. Stowarzyszenie to jest świetną lokalną inicjatywą.

Ruszamy dalej, po prawej stronie dostrzegamy żeliwny krzyż, częściowo zniszczony z 1897 roku. Na jego kamiennym cokole znajdują się płaskorzeźby Matki Bożej i św. Mikołaja.


Nieco dalej od drogi po tej samej stronie co powyższy krzyż, pomiędzy lipami znajduje się jeszcze jedna figura Świętej Rodziny, nieoszpecona malowaniem, ze świetnie widocznymi detalami.


Pochodzi z początku XX wieku, na cokole widzimy płaskorzeźbę św. Mikołaja.

Przepiękne twarze o surowym spojrzeniu

Stojąc przy figurze widzimy nieodległą cerkiew...



Na wędrówkę przez Krzywą mieliśmy ochotę latem, ale otwarty teren i marsz drogą asfaltową jakoś nas zniechęcały. Zimowe wędrówki po tamtych terenach są na prawdę godne polecenia. 
Możecie to robić pieszo, albo na nartach biegowych :) 
My jednak wolimy ten pierwszy sposób, ale już nosimy się z zamiarem wyjazdu na narty w tamte okolice, ale czy wystarczy nam odwagi? :) 
Przyjeżdżając do Krzywej trudno oprzeć się wrażeniu, że to taki trochę ,,inny świat". Pewnie na zawsze w naszych głowach miejscowość ta będzie nam się kojarzyć z krainą lodu i śniegu, oraz nart oczywiście.


Źródło:

W.Grzesik, T.Traczyk, B.Wadas ,,Beskid Niski. Od Komańczy do Wysowej"

10 komentarzy:

  1. Bardzo piękne te krzyże pokryte śniegiem. I właściwie cała okolica zimowa i bajkowa jednocześnie.
    Ale różowa figurka mocno bije po oczach. Chyba właśnie takimi dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według specjalistów wapno szkodzi kamiennym krzyżom, kapliczkom czy figurom...

      Usuń
  2. Wybieram się tam za dwa tygodnie, mam nadzieję nam również piękną zimę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimę na pewno tam zastaniesz i masę śniegu :) Mamy ochotę również tam wrócić i spróbować nauczyć się biegać (jeździć) na nartach biegowych... Wygodniej by się nimi poruszało po zasypanych szlakach Beskidu Niskiego, bo pieszo jest to wręcz niemożliwe :(

      Usuń
    2. Marzą mi się biegówki ale z mocowaniem do zwykłych butów trekkingowych, taki skitrekking to by mogła być świetna przygoda.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Strasznie wtedy przemarzliśmy mimo że byliśmy dobrze ubrani :) Nie mieliśmy rakiet śnieżnych ani nart, pozostała nam tylko wędrówka drogą przez tą malutką wioskę gdzieś na krańcu Beskidu Niskiego...

      Usuń
  4. Piękna zima w tamtych terenach, a mróz dodawał tylko uroku kamiennym figurom czy krzyżom. My byliśmy w Krzywej latem jakiś czas temu i wtedy właśnie cerkiew była w remoncie, ale planujemy ją znów zobaczyć w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy ochotę kiedyś spróbować swych sił na nartach biegowych bo mają tam fajne trasy :) Tylko nie wiem czy podołamy :)

      Usuń
  5. Zimowa sceneria jeszcze bardziej oddała klimat beskidzkich wiosek. Ja akurat byłam latem, choć nie w upalny dzień i było niby sielsko, wśród ukwieconych pastwisk, stad koni i krów, ale ta pustka nie dawała mi spokoju przypominając mi o tym, że kiedyś była to gwarna wioska. Piękne te zdjęcia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się nasz wpis - zostaw po sobie ślad :)
Dziękujemy za odwiedziny!