sobota, 21 stycznia 2017

Odkrywanie Łemkowszczyzny - Jasionka

Wieś leży w szerokiej dolinie źródlisk Zawoi, wpadającej do Wisłoki w pobliżu Nieznajowej. Nazwa miejscowości pochodzi od łemkowskiego słowa "jasień" lub "jasiń", oznaczającego jesion. Jasionkę założono dosyć późno. Pierwsza wzmianka pochodzi z roku 1665. Miała wtedy 12 ról. Była wsią królewską. W 1882 roku mieszkało w niej 274 grekokatolików. Jasionka stanowiła wspólna gromadę z Krzywą i Banicą.




Nie było tutaj żadnej cerkwi ani cmentarza. Wioska należała do parafii unickiej we Wołowcu ( 1933 roku przeniesiono siedzibę parafii do Krzywej). Prawie jedna trzecia mieszkańców wsi przeszła w końcu lat dwudziestych na prawosławie.




Po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej Niemcy zmuszali mieszkańców do pracy przy wywózce drewna z okolicznych lasów. Wyznaczono wysokie kontyngenty na mleko i bydło. Za nic nie płacono. W 1944 roku wszyscy, którzy mogli utrzymać w rękach łopatę, zostali zapędzeni do kopania okopów.



W roku 1944 we wsi zakwaterowano niemieckich żołnierzy, odpoczywających przed przerzutem na front zachodni. Po ich wyjeździe w Jasionce zatrzymał się na kilka miesięcy oddział kwatermistrzowski. Wieś stała się wielkim magazynem produktów, dostarczanych na front. Część towarów była składowana w ogromnych jamach ziemnych, które mieszkańcy kopali na rozkaz Niemców. Na ten czas jasionczanie musieli opuścić swoje chaty, zamieszkali w pomieszczeniach gospodarczych.


    Figura Matki Bożej z Dzieciątkiem, 1900 rok.

W 1946 roku doszło w okolicy wsi do kilku potyczek z przebywającymi w okolicy oddziałami UPA. Najpoważniejsze starcie miało miejsce na granicy z Czarnem. Na polskich żołnierzy, idących z Gorlic do strażnicy w Grabiu, urządzono zasadzkę. Straty były po obu stronach. Zginęli towarzyszący Polakom Łemkowie z Grabiu.



Do Związku Sowieckiego w 1945 roku wyjechało 10 rodzin. Około 40 pozostałych wysiedlono w czerwcu 1947 roku na ziemie zachodnie. Po wyjeździe mieszkańców wieś przez kilka lat stała pusta...



W latach 1950-1952 powstał tu PGR. Budynki kombinatu wznoszono, wykorzystując budulec z łemkowskich chyż i pobudowanych wokół nich piwnic. Używano też materiału z rozbiórek cerkwi w Radocynie, Długiem i Lipnej. W 1961 roku z około pół setki domów pozostały już tylko dwa...

    Dzisiejsza Jasionka to osiedle popegeerowskie... 

   Ten budynek czasy świetności ma dawno za sobą...

Po 15 latach gospodarowania PGR-u nieliczni odwiedzający Jasionkę dawni mieszkańcy nie byli w stanie poznac okolicznych lasów. Wycięto wszystkie stare drzewa.
Gdy w latach 50-tych Łemkowie starali się o zgodę na powrót do Jasionki, odpowiedź władz była niezmiennie odmowna. Komuniści pisali tak : Prezydium Powiatowej Rady Narodowej - Powiatowy Zarząd Rolnictwa informuje Obywateli, że pozostawione przez Was gospodarstwa zostały rozdysponowane na rzecz PGR. W tych warunkach zwrot gospodarstw posiadanych przez Obywateli w tut. Powiecie nie może nastąpić"


    Widok na osiedle od południa

    Bydło delektuje się rześkim zimowym powietrzem :) 


    Budynek dawnego sklepu w Jasionce, obecnie opustoszały, lecz z wymalowanymi życzeniami           światecznymi 


PGR  stał się natomiast dla kilkudziesięciu osób miejscem pracy i życia. W szczytowym momencie "rozwoju" gospodarstwa organizowano w Jasionce nawet seanse filmowe.

    Jasionka widziana z drogi prowadzącej do Czarnego

W latach dziewięćdziesiątych XX wieku PGR przestał istnieć. W Jasionce od lat sześćdziesiątych działało też gospodarstwo Stadniny Koni w Siarach. Hodowano to konie huculskie, młodzież roczną i dwuletnią. Obecnie prowadzona jest tutaj hodowla bydła przez prywatnego właściciela .

    Konie pasące się na przeciwko zabudowań


Po dawnej wsi pozostało wiele krzyży i kapliczek przydrożnych. Najciekawsze z nich znajdują się przy dawnej wiejskiej drodze, na południe od zabudowań, za końcowym przystankiem autobusowym. Zamiast iść obecną drogą do Czarnego, trzeba pójść prosto, tak jak dawniej prowadziła droga.

    Krzyże stojące na końcu osiedla, jest tutaj pętla gdzie można zostawić samochód.


Natrafiamy tutaj na kilka pięknych krzyży i kapliczek z przełomu stuleci, wykonanych przeważnie przez spółki kamieniarskie z Bartnego i okolic. 




    Figura Świętej Rodziny przy starej drodze


    Figura Świętej Rodziny, kiedyś zapewne ochraniał ją daszek metalowy...


                             Figura Matko Bożej z 1900 roku

   Pięknie zdobiony cokół, niestety bez krzyża...





   Wędrując dawną wiejska drogą musieliśmy pokonywać taką lodową skorupę, którą pokrywała śnieg, było to następstwem marznącego deszczu który widać padał tu kilka dni wcześniej.

Ogrodzenie z drutu kolczastego sugeruje że latem pasą się tutaj krowy, zimą łatwiej się tutaj poruszać


                    Szlakowskaz na wzgórzu pomiędzy Jasionką i Czarnem, wyznacza on trasy dla                                     narciarzy biegowych


    W bliskiej okolicy tego szlakowskazu, w lesie, znajduje się wiata gdzie można odpocząć a latem,         od biedy nawet zanocować :)

   Widok z wnetrza wiaty, postawiona została zapewne przez Lasy Państwowe


Zdjęcia prezentowane w tym wpisie zrobiliśmy w styczniu 2016 i w styczniu 2017 roku. Rok temu śniegu było symbolicznie ale w tym roku napadało go po kolana :)
Niestety jeszcze nigdy nie zastaliśmy zimą w Jasionce słońca, ponieważ wiał wiatr halny i w tamtej okolicy zalegała mgła ...
Nad górami tworzy się tzw. wał fenowy, nie przepuszczający słońca. Jest to biały wał wiszących chmur.



Kamil


Źródła:

W.Grzesik, T.Traczyk, B.Wadas ,,Beskid Niski. Od Komańczy do Wysowej"

9 komentarzy:

  1. Zasypało mocno, ale i tak stare krzyże wyglądają pięknie. Stały się bardziej plastyczne.
    Wiata zimą - na pewno nie do nocowania. Ale na herbatę z termosu zatrzymać się można.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie wiaty są potrzebne bo czasem nie ma nawet gdzie przysiąść by się posilić i wypić coś ciepłego...

      Usuń
  2. Zrobiłem tam pętlę na biegówkach. Swietna trasa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nosimy się z zamiarem założenia nart biegowych i ruszenia na szlak :)

      Usuń
  3. Piękne miejsca, faktycznie stworzone do biegówek i dla wędrowców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Latem to miejsce licznie odwiedzane jest przez rowerzystów i wędrowców, zimą zaglądają tu narciarze pod warunkiem że jest śnieg :)

      Usuń
  4. Świetne zdjęcia. Jasionka wygląda zimą niesamowicie. Posiadam wiele fotografii tej malutkiej osady z licznych odwiedzin, ale przyznam że w zimowej szacie nie mam ani jednego, a Beskid Niski jest o tej porze jeszcze bardziej tajemniczy.
    Pozdrawiam Was serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie gdy zimą zalega mgła która maluje szadzią wszystko dookoła :) W tym roku w górach jest mnóstwo śniegu a my nie posiadamy sprzętu więc pozostają wędrówki drogami bo na szlakach jest Armagedon :)

      Pozdrawiamy serdecznie :)

      Usuń
  5. Chyba byłem w Jasionnej, ale zimą wygląda rzeczywiście bajkowo. A jeżeli tam są jeszcze trasy na narty biegowe, to żałuję, że mieszkam aż tak daleko od gór...

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się nasz wpis - zostaw po sobie ślad :)
Dziękujemy za odwiedziny!