sobota, 17 września 2016

Z dala od turystycznych szlaków - Kunkowa

W pewien upalny sierpniowy dzień postanowiliśmy się wybrać do dwóch miejscowości leżących w urokliwej dolinie pomiędzy stokami Magury Małastowskiej a trudno dostępną górą Kopa. Mowa tutaj o wsiach Kunkowa i Leszczyny. Zacznijmy od Kunkowej :)
Nad wsią góruje majestatyczna Kopa (672 m n.p.m.). Przed powstaniem zapory na rzece Ropie do Kunkowej można było dotrzeć z nieodległej, zalanej dziś Klimkówki nieutwardzoną drogą, prowadzącą nad potokiem, pomiędzy stromymi zboczami Kopy i Czertyżków. Dziś przez wieś biegnie zbudowana wraz z zalewem, śródgórska szosa z Uścia Gorlickiego do Bielanki. Aby wydostać się ze wsi w którąkolwiek stronę, trzeba pokonać stukilkudziesięciometrowe przewyższenie.

Pierwsza zachowana wzmianka o Kunkowej ( określanej jako Hunkówka) pochodzi z dokumentu lokacyjnego dla Uścia z 1512 roku.  Nazwa Hunkówka zapewne wywodzi się od ruskiego imienia Homa czyli ,,Tomasz". W latach 1665-1666 wzniesiono w Kunkowej cerkiew, nie wiadomo jednak, czy była to pierwsza świątynia we wsi.


W 1931 roku w 43 domach mieszkało 239 osób. W 1940 roku kilka rodzin w wyniku agitacji zdecydowało się wyjechać na wschód. Po wojnie akcja wysiedleńcza miała miejsce w czerwcu 1947 roku. Ludzi wywożono najpierw do pobliskiego Łosia, skąd po 2-3 dniach oczekiwania transportowano ich na ziemie odzyskane. Opuszczone domostwa zajmowali osadnicy m.in. z Podhala. W 1956 roku repatrianci zaczęli wracać z województw zachodnich do swoich domów. Kunkowa jest jedną z nielicznych wsi, gdzie powroty odbywały się na dużą skalę. We wsi mieszkali polscy osadnicy, od których powracający Łemkowie odkupywali swoje gospodarstwa. 


Przez Kunkową nie ma wyznaczonego żadnego szlaku PTTK więc by zobaczyć tą piękną miejscowość należy iść po prostu szosą :) Mieliśmy taki zamiar ale ponad 30-sto stopniowy upał wymusił na nas zmianę planów. Zostawiliśmy samochód w centrum wsi i stamtąd podeszliśmy w miejsca które nas interesowały :) Szkoła ta była znana jako jedna z najmniejszych szkół w Polsce gdyż uczyło się w niej  tylko 9 osób :) Nosi ona imię Jacka Kuronia. 



W niewielkiej odległości od szkoły na wzgórzu stoi cerkiew pod wezwaniem św. Łukasza Apostoła. Wybudowana prawdopodobnie w 1868 roku, ale niektóre jej części zapewne są starsze i pochodzą z poprzedniej świątyni zbudowanej około 1771 roku.  Do 1947 roku użytkowana była przez grekokatolików, potem przez rzymskich katolików. Po powrotach Łemków, w wyniku długoletnich starań, została w 1968 roku przekazana prawosławnym. 


Teren cerkwi otoczony jest drewnianym ogrodzeniem z bramką. Podczas naszej wizyty trwało nabożeństwo więc zdjęć z wnętrza nie mamy.


Na stoku powyżej cerkwi znajduje się cmentarz wiejski, na którym zachowało się kilka kamiennych nagrobków z początku XX wieku. 







 Krzyż stojący przy cerkwi, upamiętniający jubileusz tysiąclecia chrztu Rusi.




Kolejnym naszym celem jest spacer jedyna drogą, która przed powstaniem sztucznego zbiornika wodnego Klimkówka można było się dostać do Kunkowej. Obecnie droga uczęszczana jest głównie przez osoby mające swoje domki nad jeziorem i przyjeżdżające tutaj na wypoczynek w sezonie.


Droga najpierw betonowa, później już żwirowa jest bardzo malownicza gdyż biegnie wzdłuż potoku przeciskającego się między górami :) Fajna trasa na spaceru lub na rower :) Po minięciu ostatnich domów, na skraju lasu napotykamy starą kapliczkę. Można wręcz powiedzieć że to z jej powodu wybraliśmy tą trasę.


Niestety nie znaleźliśmy na jej temat żadnych informacji i nie wiemy z którego roku pochodzi...


Jaka była w niej wcześniej figura lub obraz tego również nie wiemy... Obecnie są tam sztuczne kwiaty i święte obrazki.


Stary, kamienny krzyż z dala od drogi. Zauważyliśmy go dopiero jak wracaliśmy :) 


Stara chyża łemkowska znajdująca się nieopodal cerkwi. Obecnie traktowana zapewne jako składzik :) 


Zainteresowało nas jeszcze jedno miejsce w Kunkowej a mianowicie samotny krzyż w polach za wsią. Znajduje się on na stoku nad drogą . Polna drogą docieramy w jego pobliże. Stoi on na środku łąki, która na szczęście była skoszona więc mogliśmy go obejrzeć z bliska.


Otoczony jest on metalowym płotkiem. Na krzyżu znajduje się uszkodzona figura Chrystusa. Niżej zaś przedstawiono w formie płaskorzeźby Świętą Rodzinę. Niestety inskrypcji nie udało się nam odczytać. Zarówno z powodu chaszczy w których stoi ten krzyż jak również dlatego że napis był nieczytelny...





Stoi on w bardzo widokowym miejscu. Widać stamtąd całą miejscowość jak również cerkiew :) 




Widok na szczyty Kopa i Czerteżyki. Za nimi znajduje się jezioro Klimkówka :) 






Na koniec pewna ciekawostka. Obok szkoły znajduje się postawiony w 1991 roku z inicjatywy mieszkańców obelisk z datą 1391, świadczący podobno o 600-letniej historii wsi. Trudno jednak znaleźć na to potwierdzenie w dokumentach :) 


Malownicza miejscowość z pięknymi widokami - taka jest Kunkowa. Znajdziecie tutaj spokojne miejsce do spacerów, kamienne krzyże przy drogach i stare łemkowskie chaty :) 



Warto dodać również że Kunkowa była znana z wyrobów z drewna, podobnie jak sąsiednie wioski - Nowica, czy Leszczyny. Robiono tutaj proste zabawki takie jak kołatki, fujarki, drewniane wózki i ptaszki. Obecnie również na mniejsza skale wytwarzane są owe wyroby. Wykonane były tutaj rekwizyty do filmu "Ogniem i mieczem" który był realizowany m.in. nad jeziorem Klimkówka :) 



Kamil 




Źródła: 

W. Grzesik, T. Traczyk, B. Wadas ,,Beskid Niski. Od Komańczy do Wysowej"

7 komentarzy:

  1. Prześliczne miejsce. Wydaje się tchnąć ciszą i spokojem. Mało już teraz takich wiosek.
    Ale jedna informacja najbardziej mnie zainteresowała, że tak powiem z powodów osobistych. Uczyłam swego czasu po 200 uczniów w jednym roczniku (8 klas), a tu jaki spokój - 9 uczniów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takie konkretne zimy gdy było dużo śniegu ta wioska była odcięta od świata :) A i plenery sprawiają że w okolicy kręcono już kilka filmów :) Pan Jacek Kuroń osobiście włączył się w ratowanie przed likwidacją tej szkoły do której uczęszczały łemkowskie dzieci. Dlatego szkoła teraz nosi jego imię :)

      Usuń
  2. Piękne miejsca tchnące spokojem (choć o dramatycznej przeszłości...), ocalone od zapomnienia dzięki temu, że zostały ukazane na fotografiach opisane i opisane ze smakiem i miłością. Szacunek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wiele takich miejsc w Beskidzie Niskim. Tutaj rodowici mieszkańcy wrócili to kilku latach z wysiedlenia do swoich domów, ale wiele jest wsi do których nie pozwolono im wrócić :( A ślady po domach i cerkwiach zrekultywowano buldożerami by PGR-y mogły prowadzić swoją działalność... Staramy się pokazywać to co pozostało po tych góralach - Łemkach by ocalić od zapomnienia historię tych ziem.
      Pozdrawiamy :)

      Usuń
  3. W tej kapliczce był onegdaj (o ile nie pomyliłem kapliczk i dobrze pamiętam ze starego przewodnika Chystus frasobliwy.
    Nie jestem pewien czy Klimkówka oddaje klimat Donu, ale... na pewno zdjęcia były tu łatwiejsze ;)
    Ogólnie... piękne tereny, najwyższy czas zaplanować powrót w tamte okolice.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz wybierał się w Beskid Niski to daj znać :) W hucie szkła w której pracował mój tata robiono szklane puchary do tego filmu :) bo jak na swoje czasy to bardzo głośny był to film . Z tych starych kapliczek to pokradziono świątki , obrazy, figurki i sprzedawano kolekcjonerom...

      Usuń
    2. Jasne że dam, tylko że ja pracuję na zmiany i u mnie często plany krzyżuje awaria albo czyjąś choroba (muszę przyjść na zastępstwo), dlatego właśnie nie mam wspólnych wypadów z kołem PTTK.
      Też pracowałem w hucie szkła, przez wakacje, zaczynałem jako formierz ale potem brałem dużo większe pieniądze jako bańkarz.

      Mnóstwo rozkradziono, nie tylko z Łemkowyny także ze Śląska czy Mazowsza.

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się nasz wpis - zostaw po sobie ślad :)
Dziękujemy za odwiedziny!