sobota, 2 kwietnia 2016

Regietów - Kozie Żebro ( 847 m n.p.m.) - Skałka ( 820 m n.p.m.) - Skwirtne - Regietów

Wyruszyliśmy z domu na kolejną wyprawę z jasno określonym celem - góra Kozie Żebro . Na ten szczyt można podejść od kilku stron a mianowicie od Wysowej , Hańczowej , Skwirtnego , ale my jako punkt wypadowy wybraliśmy Regietów Niżny. Postanowiliśmy tak zaplanować nasza trasę by zrobić pętle i nie wracać tą samą drogą. Wiązało się to z tym że kilka kilometrów trzeba było przejść asfaltem no ale ładna okolica , mały ruch samochodów sprzyjały temu  :)
   Pogoda jak zwykle nas nie rozpieszczała :) Deszcz tylko wisiał w powietrzu a i widoczność na okoliczne szczyty nie była rewelacyjna. Zdarzyliśmy już do tego przywyknąć :) Do Regietowa podjechaliśmy sobie wąską asfaltową drogą od strony Smerekowca ponieważ chcieliśmy sobie obejrzeć dwa stare kamienne krzyże oraz kamienną figurę.













W tle za kamiennym łemkowskim krzyżem widzimy budynki stadniny koni huculskich w Regietowie.Jest to jedna z najwiekszych stadnin koni tej rasy w Europie.  Działa ona w budynkach dawnego PGR-u. Istnieje tam mozliwość nauki jazdy konnej oraz wycieczek konnych po okolicy . Stadnina posiada również restaurację i hotel. Co roku  organizowane są tutaj Dni Huculskie  , Wakacyjna Spotkania z Operą oraz Dzień Koniarza. 
My nasz samochód parkujemy tuż za skrzyżowaniem dróg , w centrum wsi, przy kaplicy prawosławnej pw. św. Michała Archanioła. 




Czarna szarfa którą widać na krzyżu znajdującym się przy cerkwi oznacza żałobę po tragicznie zmarłym w wypadku samochodowym Ojcu Mojżeszu. Był on związany z parafią w Wysowej -Zdroju gdzie służył wiernym przez ostatnich siedem lat.





Parafia prawosławna w Regietowie powstała w 1930 roku. Prawosławni, którzy musieli opuścić dawną cerkiew, modlili się w przydrożnej kapliczce, do której dobudowano prezbiterium i przedsionek. Kilkanaście powracających rodzin zastało w niej magazyn z nawozami. 
Dopiero po kilku latach udało się ją uprzątnąć, a potem wyremontować. Ciasna, wykonana z lichych materiałów, podtapiana w czasie wiosennych roztopów, po wyasfaltowaniu drogi zaczęła być zalewana po każdym deszczu. Oceniono, że remont jest nieopłacalny. 
Na Paschę w 2008 roku na parafialnym zebraniu zapadła decyzja – zostanie zbudowana nowa cerkiew. Powołano komitet z Pawłem Michalakiem jako przewodniczącym. Za podarowaną przez wójta działkę, tuż przy kaplicy, i projekt płacić nie trzeba było, potem – mimo że na budowie wiele prac wykonywano społecznie – koszty wciąż rosły. Wszystkie, choć w wielkim napięciu, jednak udźwignięto.



 Ruszamy w naszą wędrówkę drogą w stronę Regietowa Wyżnego oraz granicy . Mijamy kilka zabudowań. W każdym gospodarstwie hodowane są krowy ponieważ jest w tej okolicy dużo pastwisk. No i wszechobecne są pastuchy elektryczne :) Przy drodze stoi kilka starych krzyży kamiennych  oraz figura  , widać że mieszkańcy dbają o nie :) 















Po minięciu krzyża widocznego na zdjęciu zaczynamy wypatrywać czerwonego szlaku PTTK  którym mamy zamiar wejść na Kozie Żebro. Oto i jest piękna , biało-czerwona strzałka wymalowana na wierzbie :)
Na drzewie były również wymalowane znaki żółtego szlaku PTTK , czarny szlak cmentarny na górę Rotunda , szlak rowerowy oraz kierunkowskaz do gospodarstwa agroturystycznego :) 



Ruszamy więc czerwonym szlakiem , za sobą zostawiamy górę Rotunda ( 771 m n.p.m.)




Wchodzimy w las w którym leżą jeszcze gdzieniegdzie resztki śniegu mimo iż jesteśmy tam pierwszego dnia astronomicznej wiosny :) Po mroźnej nocy i niezbyt ciepłym poranku dostrzegamy na potoku sople :) 




Początkowo widać że w lesie prowadzona jest wycinka , droga jest trochę błotnista. Szlak staje się od pewnego momentu dosyć stromy ale trudy podejścia wynagradza nam widok pięknego lasu z obrośniętymi mchem i hubami powalonymi drzewami .














Tereny te znalazły się na pierwszej linii  frontu podczas I wojny światowej . Szczególnie zażarte walki toczyły się w marcu i kwietniu 1915 roku o pobliską górę Rotunda. Ten wówczas niezalesiony szczyt był punktem w linii obronnej Austriaków. Rotunda przeszła 24 marca w ręce Rosjan po dość krótkich walkach. Wojska austriackie cofnęły się na linie obronną na Kozim Żebrze . Z udziałem świeżo przybyłych doborowych oddziałów strzelców tyrolskich Austriacy 27 i 28 marca podjęli próbę odzyskania Rotundy . W górach leżało jeszcze wówczas duzo śniegu. Rosjanie ze swoich stanowisk strzeleckich na szczycie Rotundy z łatwością bronili się przed brnącymi przez zaśnieżone pola tyrolczykami. Mimo niesprzyjających warunków Austriacy podeszli na kilkaset metrów do Rosjan , ale obrony nie udało się przełamać. Obie strony podczas dwudniowych walk poniosły cieżkie straty. Góra została w rosyjskich rękach do bitwy gorlickiej w maju 1915 roku.

W szczytowych partiach Koziego Żebra do dzisiaj widoczne są w wielu miejscach pozostałości okopów z tamtego czasu ....






Zdobywamy wreszcie górę Kozie Żebro  :) Oryginalną nazwę nadali podobno temu szczytowi austriaccy kartografowie , którzy znaleźli na nim szkielet sarny , potocznie zwanej tutaj kozą. Grzbiet Koziego Żebra należy do najbardziej wyrazistych w Beskidzie Niskim. 





Kierujemy się teraz zielonym szlakiem który sprowadzi nas do wsi Skwirtne :) początkowo jest szlak czerwony i zielony bym po kilkuset metrach rozdzielić się . My idziemy cały czas wierzchowiną mając po prawej stronie niezwykle strome zbocza Koziego Żebra opadające w kierunku wsi Regietów. Bardzo ładny szlak oraz ukazujące się w prześwitach lasu widoczki umilają nam wędrówkę :) 






Szczyt Skałka jest nieco niższy od Koziego Żebra i od tej pory będziemy już schodzić w dół zielonym szlakiem. Drzewo na którym przybita jest tabliczka z nazwą szczytu jest chyba bardzo lubiane przez osoby które lubią niszczyć drzewa i wycinać na nich swoje inicjały , daty i wyznania miłosne ...










W oddali widać już Skwirtne :) 




Od tej pory zielony szlak staje się coraz bardziej błotnisty gdyż prowadzi drogą którą pędzone są krowy na pobliskie pastwiska. No ale byliśmy na to przygotowani :) 




Spoglądając w lewo widzimy wzgórza górujące nad Uściem Gorlickim , niestety widoczność jest słaba ...



Po pokonaniu tej błotnistej drogi docieramy do cerkwi. Jest to dawna cerkiew grekokatolicka pw. św. Kosmy i Damiana , obecnie użytkowana jako kościół rzymskokatolicki . Wybudowana w 1837 roku . Obok świątyni , od strony drogi , położony jest cmentarz przycerkiewny na którym stoi kilka bardzo ciekawych kamiennych nagrobków. 


















Obelisk upamiętniający  rocznicę chrztu Rusi , pięknie odnowiony .


W dół od tegoż pomnika, tuż nad potokiem znajduje się odnowiony niedawno przez ,,Magurycza" cmentarz. Po zapytaniu miejscowych jak tam dojść dowiadujemy się, że trzeba iść po prostu przez pole, nie ma tam żadnej drogi. Jako, że pasły się tam krowy, teren ogrodzony był pastuchem, darowaliśmy sobie odwiedzenie tego cmentarza. Zrobimy to innym razem, bo tego dnia już dość przeszliśmy po błocie zrobionym krowimi kopytami :)


Przed nami najbardziej monotonna część naszej wędrówki , spacer asfaltem ze Skwirtnego do Regietowa . Jedna na naszej trasie znajduje się piękna , stara kapliczka z figurą Chrystusa Frasobliwego w środku :) 










    Na końcu Skwirtnego mijamy nieco zniszczony kamienny krzyż...




Tablica w dwóch językach : polskim i łemkowskim wita przybyszów podążających w te strony :) 






I na koniec trochę nowoczesności  :) Na terenie stadniny w Regietowie jest zamontowane kilkadziesiąt paneli słonecznych które dostarczają ekologiczną energię :)  Gratulujemy takiej proekologicznej postawy :)


   Jako, że zapowiada się piękny weekend może to być ciekawa propozycja wycieczki ;) Jeśli się na nią wybierzecie na pewno będziecie mieć lepszą pogodę jak my :)


 Kamil



Źródło :

www.przegladprawoslawny.pl

W. Grzesik, T. Traczyk, B. Wadas ,,Beskid Niski - od Komańczy do Wysowej"




4 komentarze:

  1. Piękny szlak, bardzo urozmaicony krajoznawczo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzamy się :) a w najbliższym czasie wybieramy się do Polan Surowicznych trochę pomóc przy porządkowaniu cmentarza...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ wspaniale jest podziwiać dzięki tak wspaniałej foto-relacji piękno przez Was odwiedzonych miejsc! Dziękuję!
    Budująca jest ilość kapliczek, kościołów, że są "zaopiekowane"...
    "Gdzie Bóg jest na pierwszym miejscu wszystko inne jest na swoim miejscu" (św.Augustyn)
    Moc pozdrowień!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tegoroczna zima sprzyjała naszym wędrówkom :) A co do kapliczek to też się cieszymy że są tacy ludzie którzy poświęcają swój czas i nieraz pieniądze by ratować te małe dzieła sztuki :) by ratować pamięć po ludziach którzy żyli na tych terenach a po których zostały tylko te krzyże i kapliczki przydrożne... Pozdrawiamy i zachęcamy do zaglądania do Nas :)

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się nasz wpis - zostaw po sobie ślad :)
Dziękujemy za odwiedziny!