sobota, 5 marca 2016

Opuszczone wsie Beskidu Niskiego - Radocyna

    Radocyna jest położona w dolinie nad Wisłoką na wysokości 500 - 550 m n.p.m. Otoczona od wschodu Dębim Wierchem ( 664 m ), a od zachodu i południowego zachodu Małym Beskidem
 ( 631 m) i Beskidem ( 689 m).

Za cmentarzem mamy zakaz wjazdu

    Pierwsza pisemna wzmianka o Radocynie pochodzi z 1595 roku. Od 1604 roku wymieniana jako Radocina, a nazwa pochodzi od staropolskiej nazwy osobowej Radota. Zmieniona pod wpływem wymowy łemkowskiej na Radocyna. W 1936 roku mieszkało tutaj 435 prawosławnych, 2 grekokatolików i 28 katolików obrządku zachodniego ( 5 żołnierzy straży granicznej wraz z rodzinami ).
W Radocynie byliśmy zimą, oraz wczesną jesienią, w związku z czym przedstawiamy zaktualizowany wpis, wzbogacony o kilka ciekawych zdjęć :)
    Dolinę wsi Radocyna odwiedziliśmy podczas naszej ostatniej wędrówki kiedy również byliśmy w dawnej łemkowskiej wsi Długie. Pisaliśmy o niej w ostatnim naszym wpisie,  o tutaj :) Ostatnim miejscem które mijaliśmy  w Długiem był łemkowski cmentarz . Zaraz obok niego przepływa rzeka Wisłoka przez którą trzeba przejść wybierając się do Radocyny. Można to zrobić na dwa sposoby : albo w bród po kamieniach lub po lodzie zimą albo przez mostem po którym nawet są w stanie jeździć samochody chociaż nie wygląda zbyt solidnie :) Jako że stan wody w Wisłoce nie był zbyt niski woleliśmy przejść mostkiem :)










   Za rzeczką skręcamy w prawo i idziemy póki co za znakami żółtego szlaku PTTK który prowadzi do Koniecznej  :) Są również poprowadzone tędy szlaki dla narciarzy biegowych oraz zielony szlak Lasów Państwowych .






   Po kilkuset metrach docieramy do Hostelu Radocyna. Został on otwarty w 1991 roku w jednym z budynków leśnictwa jako hotel leśny "Woryń". Jest czynny cały rok :) 








     W lecie obok hotelu funkcjonuje baza namiotowa. Prowadzona jest przez Oddział Akademicki PTTK w Krakowie we współpracy z krakowskim Studenckim Kołem Przewodników Górskich. 
      Kawałek dalej jest skrzyżowanie dróg , w prawo prowadzi droga leśna którą przez dolinę nieistniejącej wsi Lipna możemy dostać się do Zdyni. My jednak idziemy drogą na wprost :) Na rozstajach dróg stoi duży drewniany krzyż postawiony na pamiątkę zniesienia pańszczyzny. Sam krzyż pochodzi z 1936 roku , ale żeliwna tabliczka na nim z 1899 roku. Na tabliczce znajduje się pisany cyrylicą napis : "Krzyż postawiono w 50 rocznicę uwłaszczenia chłopów".






     Tuż obok wspomnianego krzyża znajduje się tzw. Szaniec Sakralnej Sztuki Łemkowskiej. Twórcom szańca przyświecała idea zachowania pamięci o byłych mieszkańcach wyludnionych dziś wsi. Wywołało to jednak krytykę niektórych środowisk w związku z czym dalsze prace związane z jego powiększeniem o kolejne obiekty zostały przerwane. Obecnie w szańcu stoją : 

  • Kapliczka postumentowa , figura przydrożna , z 1903 roku , z kamienną rzeźbą Świętej Rodziny , przeniesiona ze wsi Czarne
  • Krzyż kamienny prawosławny , na cokole z piaskowca z datą 1888 rok.
  • Krzyż kamienny , prawosławny , na cokole z piaskowca
  • Cokół z piaskowca









Widoczek na żółty szlak którym podążamy wgłąb doliny Radocyny :)




 Po wyjściu z tego zagajnika dobiegają nas odgłosy pilarek oraz widok stosów drewna sosnowego oraz bukowego. Prowadzona jest tutaj intensywna wycinka pobliskich lasów. Nawet w sobotę , bo w ten dzień tygodnia tutaj byliśmy :) Ciężki sprzęt rodem z poprzedniej epoki rozjeżdża  las robiąc straszliwe koleiny bo temperatura jest na plusie a śnieg jest mokry.... Zdjęć tego sprzętu nie zrobiliśmy ale mamy uwiecznione dwa konie które również pracowały przy zrywce drewna... 




    W Radocynie oprócz wspomnianego Hostelu Radocyna powstało również kilka nowych budynków. Jest gospodarstwo agroturystyczne , niewykończony dom oraz niewielki domek z przyległą do niego pasieką która otoczona jest ogrodzeniem pod napięciem :) Ale nie sprawdzaliśmy czy rzeczywiście jest podłączone do zasilania :) Właściciel zdecydował się na taki krok oraz na założenie kamer na tym domku ,  zwróconych na pasiekę,  gdyż kilkakrotnie odwiedził to miejsce ... niedźwiedź :) Ostatnio w październiku 2015 , oto link do zdjęć z tej wizyty : 







    Gospodarstwo  agroturystyczne



 No cóż , nawet w tą piękną i cichą dolinę dociera cywilizacja... Ale póki co jej zwierzęcy mieszkańcy mają się dobrze :) Bobry cały czas pracują na Wisłoce stawiając swe tamy czym powodują że dolina jest niezwykle podmokła :) 




  

Kilka kamiennych i  żeliwnych krzyży z Radocyny : 


     Krzyż przydrożny , kamienny , prawosławny , z 1910 roku. Na ścianie frontowej pusta wnęka.            Ogrodzenie wykonała rodzina mieszkająca na Ukrainie.



                           
                             Krzyż przydrożny kamienny , prawosławny , na cokole z piaskowca z 1929 roku.                                Na ściance cokołu płaskorzeźba przedstawiająca Świętą Rodzinę.


                            
                             Krzyż przydrożny , żeliwny ,łaciński , na cokole z piaskowca , z 1898 roku. Stoi                                   otoczony koroną drzewa owocowego.


                            Krzyż żeliwny z 1893 roku.


      Naszą wyprawę kończymy  przy łemkowskim cmentarzu. Zachowało się na nim około 24 krzyży nagrobnych. Najstarszy z nich pochodzi z 1894 roku. W 2000 roku za sprawą Ośrodka Kultury Prawosławnej w Gorlicach został przeprowadzony remont. Prace prowadziła Nieformalna Grupa Kamieniarzy "Magurycz". Ustawione zostały poprzewracane wcześniej nagrobki, dzięki czemu można zobaczyć na ścianach cokołów płaskorzeźby przedstawiające m.in. św. Katarzynę oraz Matkę Bożą. 











Święta Katarzyna Aleksandryjska - męczennica, rzadko przedstawiana na nagrobkach... W dłoniach trzyma koło na którym była łamana podczas tortur na jakie skazał ją cesarz.







    


                           
   Tuż obok cmentarza wiejskiego znajduje się cmentarz wojskowy z I wojny światowej na którym pochowanych jest 4 żołnierzy austriackich i 79 rosyjskich. Centralnym punktem jest obelisk z inskrypcją : Nie znaliśmy za życia drugiego człowieka , teraz śmierć nas połączyła. Jest również kilka drewnianych krzyży nagrobnych. Cmentarz projektował Dusan Jurkovic. Cmentarz został odnowiony przez Koło Łowieckie "Dzik" w 1995 roku, jednak teraz po 20 latach drewniane krzyże znów są zniszczone, zapewne przez czas i warunki atmosferyczne.... 















  W górnej części wsi znajduje się również murowany budynek dawnej szkoły wybudowanej w 1912 roku. W latach 50-tych budynek wyremontowało i osiedliło się w nim dwóch Łemków. Wobec nacisków ze strony PGR-u wyjechali oni z Radocyny w 1973 roku. Obiekt został w tym samym roku ponownie odnowiony , widoczna jeszcze jest data nad wejściem. W latach osiemdziesiątych używany był jako obora. Obecnie jest zrujnowany i jak wieść niesie obecny właściciel tego terenu planuje jego rozbiórkę...
















 Naprzeciwko szkoły znajduje się stara kapliczka ze współczesną figurą w środku....







      Pomiędzy starą szkoła, a cmentarzem, tuż obok dróżki, którą odchodzi żółty szlak do Koniecznej, pośród wysokich drzew znajduje się miejsce po drewnianej cerkwi grekokatolickiej która stała jeszcze w 1955 roku. Wtedy to rozebrano ją, podobnie jak sąsiednią cerkiew prawosławną i wszystkie pozostałe zabudowania wsi. Materiał posłużył do rozbudowy PGR-u w Jasionce... Cerkwisko przez wiele lat nie było szanowane, trzymane w dolinie owce rozdeptywały kolorowe płytki posadzkowe, jedyną pamiątkę po budynku. Niestety nie możliwe było znalezienie tej, jedynej pamiątki po dawnej cerkwi, ponieważ jak widać na zdjęciach zalegała spora warstwa ciężkiego, mokrego śniegu. 
Pozostałości posadzki udało nam się zobaczyć dopiero we wrześniu. Łatwo je dostrzec ponieważ są poukładane w stos, a na dodatek widzie do nich wyraźna ścieżka wydeptana przez turystów :)




Warto, jeśli już dotarliśmy do cmentarzy, udać się dalej - w stronę przełęczy. Zapewniamy, że można tam nacieszyć oko pięknymi widokami. Z resztą oprócz nas spotkaliśmy innych turystów spacerujących wczesną jesienią po łąkach Radocyny. Z górki dolina ta prezentuje się jeszcze piękniej.

Widok z łąki pod przełęczą

Wykaszane łąki, widać nawet charakterystyczne ,,tarasy", dowód na to że ta ziemia była uprawiana. A tam gdzie rosną drzewa biegnie droga.

Przy szlaku granicznym, który trochę kluczy po krzakach znajduje się taki schron.


A tutaj przez drogę przepływa sobie Wisłoka :) Niepozorna, prawda?

Z kilku miejsc, między innymi koło dawnej szkoły, czy za cmentarzem można dojrzeć drewniane ruiny - to bacówka, używana niegdyś przez górali wypasających tu owce.


Widok na dawną szkołę z żółtego szlaku prowadzącego do Koniecznej.




   Dolina łemkowskiej wsi Radocyna powoli lecz nieuchronnie traci swój urok. Tereny zostają wykupywane przez prywatnych właścicieli  ,powstają dacze ,  stoi tam już  nowiutki transformator energetyczny a od strony Jasionki i Czarnego powstaje nowa utwardzona i wyasfaltowana droga... Więc odwiedzajcie Radocynę póki nie zapełni się tabliczkami z napisem "Teren prywatny" oraz "Zakaz wstępu".


Kamil





Źródła : 


W. Grzesik, T. Traczyk, B. Wadas ,,Beskid Niski - od Komańczy do Wysowej"
A. Piecuch, A. Harkawy, M. Janowska - Harkawy ,, Opuszczone wsie ziemi gorlickiej"

9 komentarzy:

  1. Remont cmentarza wojennego to dość umowne określenie - ale lepiej pasuje niż renowacja. Obiek został pomniejszony podczas remontu, a krzyże itd postawiono chaotycznie i zrobiono je niezgodnie z oryginalnym projektem.
    Szkoda byłoby tej szkoły, to symbol Radocyny przecież..

    Wgl Radocyny szkoda, po odejściu stąd Łemków wieś opustoszała, a teraz wszelkie "warszawskie" towarzystwo z portfelem tu zagląda i rujnuje piękno tej doliny. Czas by powiat gorlicki (i nie tylko) stworzył plan zagospodarowania przestrzennego z prawdziwego zdarzenia i ograniczył ten potworny proceder...

    Fajna wycieczka ;) Sam uwielbiam Radocynę ;) Fajne fotki robicie,

    Pozdrawiamy
    K&N

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nadleśnictwo które remontowało ten cmentarz mimo dobrych chęci nie zapoznało się należycie z dokumentami jak to było zrobione w oryginale... A wielka szkoda :( Państwowe instytucje w których władaniu jest ten teren powinny jakoś przystosować go do turystyki a nie tylko wyprzedawać . W końcu tam są źródliska jednej z największych podkarpackich rzek - Wisłoki !!!

      Usuń
  2. Radocyna to miejsce działające bardzo mocno na wyobraźnię. Pamiętam, gdy pierwszy raz przechodziłem doliną początkiem XXI w. nie było jeszcze domków letniskowych oraz turystów. Ciszy w Radocynie nie zapomnę ... Obecnie dawna wieś stała się dość popularna jak na Beskid Niski. Zeszłego lata gdy wędrowałem przez Radocynę i następnie sąsiednie Czarne zamiast wspomnianej wyżej niesamowitej ciszy usłyszałem rozchodzący się po okolicy głos - dość żywa muzyka z głośników na jednej z działeczek rekreacyjnych.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Radocyna to miejsce działające bardzo mocno na wyobraźnię. Pamiętam, gdy pierwszy raz przechodziłem doliną początkiem XXI w. nie było jeszcze domków letniskowych oraz turystów. Ciszy w Radocynie nie zapomnę ... Obecnie dawna wieś stała się dość popularna jak na Beskid Niski. Zeszłego lata gdy wędrowałem przez Radocynę i następnie sąsiednie Czarne zamiast wspomnianej wyżej niesamowitej ciszy usłyszałem rozchodzący się po okolicy głos - dość żywa muzyka z głośników na jednej z działeczek rekreacyjnych.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobrażam sobie tą ciszę bo jakiekolwiek w miarę uczęszczane drogi znajdują się daleko od tej doliny. Wchodzi nawet w te strony taka wakacyjno -weekendowa odmiana turystów którzy lubią się wyszaleć na łonie dzikiej natury. Posłuchać głośnej muzyki , nachlać się alkoholu , poszaleć quadami , motorami , terenówkami po bezdrożach...

      Usuń
  4. W tym opuszczonym baraku (stodole) nawet biwakowaliśmy. "Remont" cmentarza woła o pomstę,lepiej byłonic nie robić, nie znam motywów jakie kierowały "Dzikami" ale robota jest spaprana. Tymfczasem wieść poszła że cmentarz odremontowany i trzeba zająć się innymi nie tym. Nie jest to jedyny przykład z regionu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo takimi remontami powinni zajmować się profesjonaliści który się na tym znają , wraz z historykami . Czasem same dobre chęci nie wystarczą ....

      Usuń
  5. Zajrzałam po uzupełnieniu wpisu. W słońcu i barwach wczesnej jesieni okolica zupełnie inaczej się prezentuje.
    No i rzeka - jaka teraz skromniutka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeka skromniutka bo są jej tereny źródliskowe :) Wisłoka ma 164 km długości i jest prawobrzeżnym dopływem Wisły :)

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się nasz wpis - zostaw po sobie ślad :)
Dziękujemy za odwiedziny!