wtorek, 22 grudnia 2015

Ścieżka przyrodniczo - kulturowa " Świerzowa Ruska "

 
             W kolejnej części naszej opowieści o Świerzowej Ruskiej chciałbym pokrótce opisać ścieżkę przyrodniczo - kulturową którą Magurski Park Narodowy wyznakował doliną tej wsi. Trasa nowej ścieżki prowadzi od końca wsi Świątkowa Wielka wzdłuż potoku Świerzówka aż do Majdanu - dużej polany pod Przełęczą Majdan. Oznaczona ona jest czerwoną skośna kreska na białym tle.  Oficjalne otwarcie tej ścieżki nastąpiło 2 października 2015 roku. Powstał również nowy szlak żółty który prowadzi od Bartnego do Krempnej przez dolinę Świerzowej właśnie. Wyznakowano tam również szlak rowerowy koloru zielonego.

         Dla tych którzy w minionych latach odwiedzili tą urokliwą i wtedy bardzo dziką i zapomnianą dolinę będzie okazja czytając nasz wpis porównać czy "udogodnienia" które wprowadził Magurski Park Narodowy są na plus czy raczej na minus. Czy tą dolinę może zaleje teraz fala turystów? Chciałbym opisać zmiany które zastaliśmy podczas naszej wyprawy w to miejsce niedługo po otwarciu tej ścieżki czyli początkiem listopada. Nie spotkaliśmy wtedy dużo osób , chociaż byliśmy w niedzielę, raptem małżeństwo z pieskiem i dwóch rowerzystów...

     





         Wyprawę naszą rozpoczęliśmy parkując samochód w miejscu gdzie kończy się asfalt czyli przy stoku narciarskim " Mareszka " w Świątkowej Wielkiej. Mijamy ostani dom a dokładniej jest to chyba chatka do wynajęcia z miejscem na ognisko .Zaraz obok po prawej stronie drogi biegają sobie sarny i daniele które ktoś hoduje w tym miejscu. Dały sobie nawet fotkę zrobić ;)    





      Gdy już nasze dziecko nacieszyło się widokiem sarenek ruszamy dalej :) Pojawiają się tablice informacyjne o początku ścieżki przyrodniczo -kulturowej " Świerzowa Ruska" . Informuje  nas ona że długość ścieżki wynosi 4 km a szacunkowy czas przejścia to dwie godziny , oczywiście w jedną stronę. Jest również informacja w jaki sposób można nabyć bilety wstępu , ale w listopadzie nie musieliśmy już ich kupować bo to poza sezonem :) Na trasie jest 8 przystanków oznakowanych tabliczkami z numerem ale żeby cokolwiek wiedzieć o miejscach nimi oznaczonych należy nabyć przewodnik po owej ścieżce lub ściągnąć za darmo z internetu  ze strony MPN :) 





  Na kolejnych planszach opisana jest historia wsi jak również rozmieszczenie zabudowań , pól , dróg ,potoków i  zasięg lasu  z roku 1938 ,a więc z ostatnich lat w których mieszkali tu Łemkowie.











       Początkowo trasa , od tablic informacyjnych ,  wysypana jest tłuczniem który jednak tutaj chyba nie zbyt pasuje a i w marszu jakoś nam nie pomagał a raczej przeszkadzał bo był świeżo wysypany i nie ubity. Gdy przeszliśmy jakieś 200  lub 300 metrów ścieżki zobaczyliśmy nasyp po lewej stronie i domyslając się że może być tam stara piwniczka postanowiliśmy zajrzeć do niej. Zrobiliśmy to więc ale ku naszemu zaskoczeniu zobaczyliśmy tam rzeczy których się najmniej tam spodziewaliśmy a mianowicie.... śmieci !!! Jak to możliwe że przy przygotowywaniu tej ścieżki nikt z pracowników Parku nie zajrzał tam to nie wiem , bo sądząc po ilości tych śmieci ktoś je regularnie tam wyrzucał...










      Sprawę ze śmieciami udało nam się załatwić jakiś czas później :) Kilka dni po zobaczeniu tego znaleziska zadzwoniłem do siedziby MPN w Krempnej i porozmawiałem z osobą odpowiedzialną za trasy przyrodnicze , opisałem co znaleźliśmy i gdzie , obiecano posprzątać to miejsce. Miesiąc pózniej jadąc do Grabiu postanowiliśmy zajrzeć i sprawdzić czy Park rzeczywiście coś z tym zrobił. 

I rzeczywiście było posprzątane :)








    Jakby ktoś z Was był tam na wędrówce to sprawdźcie  czy któś znów tam śmieci nie podrzuca! Miejsce to łatwo znaleźć gdyż jest po lewej stronie drogi zaraz koło ogromnego świerka :)




      Tłuczeń który został wysypany na początku trasy całe szczęście jest tylko na krótkim odcinku. Dalej trasa byłaby całkiem fajna gdyby nie to że szliśmy tamtędy po opadach deszczu , dzień był mglisty z dużą wilgotnością powietrza. W okresie suchym  , w lecie droga ta pewnie zupełnie inaczej wygląda ale podczas naszego marszu była okropna. Błoto , błoto i jeszcze raz błoto ! Ale to błoto  było dziełem maszyn ,  traktorów czy jakiś innych używanych przez MPN przy budowie tej trasy. Jakoś musieli przetransportować te bale drewniane które zużyli do budowy deszczochronu , schodków ,ławek , poręczy , mosteczków... A my brnęliśmy bo nie szło tego nijak ominąć... Wyglądało to raczej jak trasa zrywki drewna a nie szlak turystyczny....










  Koniecznie trzeba się wybierać na tą trasę w błotoodpornych butach :) 

  


 Kolejną sprawą są rowy które prawie na całej długości ściezki zostały wykopane koparką. Z jakiego powodu , któż to wie... Na zdjęcach powyżej dobrze widoczny jest świeżo wykopany rów powyżej jak i nasyp zrobiony poniżej drogi. Kopane są ona w takiej niebieskawej glinie której tam wszedzie jest pełno... Probione są również przepusty po drogą a w miejscach w których zbiera się woda spływająca ze zboczy nad drogą są takie oto "cuda" porobione : 





       W środku tej skrzynki zbiera się woda i następnie przepływa pod drogą wpadając do potoku.



      Bywalcom tej doliny powszechnie wiadomo że potok Świerzówka wiele razy przecina drogę  biegnącą doliną. Park zadbał więc by turysta nie zmoczył sobie nóg i wybudował mosty by "ułatwić" wędrówkę. Naliczyliśmy ich 8  , co jeden to ładniejszy :) Pierwszy z nich prowadzi nas na miejsce po cerkwi i na łemkowski cmentarz. Wybudowano tutaj również schody , chociaż podejście jakoś bardzo strome nie jest...Za to schody mokre i pokryte liśćmi były wyjątkowo śliskie ....
























    Na dole jest również stojak na rowery ( to "coś " po prawej ) :)





    Mosteczki robione są w podobnym stylu jak inne tego typu obiekty w Magurskim Parku Narodowym . Spotkaliśmy takie również w Bieszczadach. Mianowicie naprzemiennie jedna deseczka na mostku jest wyżej a druga niżej i tak na przemian. Może ktoś z naszych Czytelników wie czemu to służy ? :)














         Na końcu ścieżki przyrodniczo - kulturowej czyli na polanie Majdan znajduje się duży drewniany deszczochron. Można sie tam schronić w czasie niepogody , przeczekać deszcz , coś zjeść :) Tak właśnie my zrobiliśmy :)














    Na koniec kilka ciekawostek które spotkaliśmy w Świerzowej Ruskiej : 



  •  Drewniane sanie z metalowymi elementami które stały w chaszczach przy podejściu na polanę Majdan po lewej stronie. Skąd tam się wzięły , któż to wie :)






  • Zawias od drzwi stodoły znaleziony również przy drodze 





  • Kilka innych żelastw które nie wiem do czego służyły :) 





















  • Sikorka modra którą zastaliśmy w deszczochronie. Jakiś turysta nie zamknął drzwi wejściowych  , sikorka wleciała do środka , uderzyła w szybę i siedziała oszołomiona przy oknie. Ale zanim skończyliśmy jeść nasz prowiant ocknęła się i próbowała wylecieć co w końcu się jej udało :)














       Troszkę żałuję że nie miałem okazji przejść tą trasą wtedy gdy była dzika i zapomniana przez ludzi i z rzadka jakiś zbłąkany turysta przechodził tędy. Ale przekonamy się wkrótce jak będzie ona wyglądać gdy zaczną ja odwiedzać większe ilości miłośników gór  :)



Pozdrawiam i do zobaczenia w Beskidzie :)


Kamil

środa, 16 grudnia 2015

Opuszczone wsie Beskidu Niskiego - Świerzowa Ruska

     Wędrówkę doliną potoku Świerzówka odbyliśmy na początku listopada. Jest to piękna i cicha okolica. A na pewno była jeszcze piękniejsza zanim zarosła lasem...
Wróciliśmy tam również w listopadzie 2016 roku, wędrując od strony Bartnego. Spotkaliśmy piękne zimowe krajobrazy...

Deszczochron na końcu ścieżki przyrodniczo-kulturowej, tuż pod przełęczą Majdan

Krzyż przydrożny przy drodze z Bartnego do Świerzowej Ruskiej


     Wieś otoczona jest od północy Magurą Wątkowską, Majdanem i Ostryszem, a od południa stokami Mereszki. Założona prawdopodobnie w 1594 roku. Nazwa, pochodzenia polskiego wywodzi się ze staropolskiego nazwiska Iwan Swyerż (należy czytać Swierż, dlatego Świerżowa). Dodatkowym dowodem na to, że wieś istniała na początku jako Świerżowa, a dopiero później dodano określenie Ruska, jest to, że nazwa Świerzowa Ruska nie występuje w żadnej lustracji starostwa bieckiego, do którego należała wieś.

Granica Parku ponad wsią.

     Mimo nieurodzajnych ziem, wymagających obfitego nawożenia wieś rozwijała się. W 1765 r. liczyła 27 gospodarstw, działał także tartak i karczma. Pobliskie lasy jodłowo - bukowe stanowiły bogactwo tych terenów.

Potok Świerzówka

     Znajdująca się w górnej części wsi Przełęcz Majdan zapisała się w polskiej historii jako miejsce potyczki Rosjan z konfederatami dowodzonymi przez Kazimierza Pułaskiego (21 lipca 1770). Pułaski przegrał ten bój, a sam ledwo uszedł niewoli rosyjskiej.

     W okresie międzywojennym działała tu dwuklasowa szkoła. Na uwagę zasługuje nauczyciel Josyf Żwiryk, który we wsi był bardzo ceniony i bardzo się jej przysłużył. W czasach kiedy większość ludzi była niepiśmienna, oprócz normalnych szkolnych zajęć prowadził wieczorne zajęcia doszkalające, organizował wspólne czytanie książek, koncerty, wystawy. Został odesłany na tereny Polski centralnej, w ramach organizowanej wówczas akcji polonizacyjnej Łemków. We wsi działała także spółdzielnia ,Nasz Trud", oraz czytelnia ,,Proświta" - zamknięta przez władze polskie pod zarzutem propagowania nacjonalizmu ukraińskiego.

Po schodkach dojdziemy na cmentarz i cerkwisko.

     W 1894 roku została we wsi wniesiona cerkiew pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela. Była typową budowlą w typie zachodniołemkowskim.



Cerkiew i to co z niej zostało oprócz podmurówki...

     Według łemkowskiej tradycji cerkiew zawsze musiała stać wyżej niż domu ludzi, stąd zawsze stawiano je na wzniesieniach, dodatkowo obsadzano je dębami lub lipami. Jedno (a może i więcej) tamtejszych drzew pamięta kiedy tą cerkiew zbudowano.


Zdjęcie może tego nie oddaje, ale ta lipa ma ponoć 480 cm obwodu (,,Przewodnik po ścieżce Świerzowa Ruska MPN").

     Cerkiew została rozebrana przez spółdzielnię produkcyjną ze wsi Jaworze koło Desznicy, na budulec nowej owczarni. Zniszczeniu uległo 25 % jej materiału oraz wystroju (duża część została zużyta na opał). Metalowe krzyże z cerkwi przenieśli do Bartnego przewodnicy z Warszawy. Prócz tego w cerkwi prawosławnej w Bartnem znajdują się ikony proroków, i tabernakulum ze świerzowskiej świątyni. 

     Więcej o tejże cerkwi można przeczytać na tablicy informacyjnej od strony Świątkowej Wielkiej.


     Kiedy mieszkańcy wsi przeszli na prawosławie, zbudowano cerkiew prawosławną tzw. czasownię (1930 r.), ale do dzisiejszych czasów nie zachował się nawet fragment tej budowli.

    Obok cerkwi unickiej mieścił się cmentarz wiejski, na którym znajduje się 20 krzyży nagrobnych. Cmentarz ten został wyremontowany pod koniec lat 90. XX wieku i jest w dość dobrym stanie.






 Na uwagę na pewno zasługuję tu jedyna mogiła z krzyżem łacińskim i polską inskrypcją. To miejsce wiecznego odpoczynku Polaka Władysława Marka, który prowadził na Majdanie folwark i znaną w okolicy potażarnię. Potaż czyli węglan potasu wytwarzano dzięki popiołowi drzew liściastych. Potaż był niezbędny do wytwarzania szkła, mydła, farb, oraz środków piorących. Polak bardzo upodobał sobie tutejsze okolice i jego życzeniem było, aby pochować go na tutejeszym cmentarzu i tak też się stało...


     Najstarszy krzyż pochodzi z 1883 roku, a najmłodszy z 1938.




     W lecie musi tu być pięknie kiedy cała ,,szarość" szczelnie przykryta jest łanami chabru miękkowłosego i barwinku, choć ten drugi akurat zielony jest przez cały rok :)


     Krzyże nagrobne zaczęto stawiać dopiero w drugiej połowie XIX wieku. Sprzyjała temu też bliskość wielkiego ośrodka kamieniarstwa, jakim bez wątpienia było Bartne.

Bliskość wielkiego kamieniarskiego ośrodka jakim było Bartne sprawiła, że w Świerzowej znajdziemy 7 pięknych, doskonale zachowanych krzyży i kapliczek przydrożnych.

To jeden z najwyższych krzyży w Świerzowej Ruskiej. Trzeba sobie uświadomić, że taki ponad 4 - metrowy krzyż waży około 2 ton! 
Ten został wykonany przez kamieniarzy ze Świerzowej Iwana i Jurka Babiaków w 1883 roku i stał na ich podwórzu.

Krzyż przydrożny z 1902 roku wykonany przez Iwana Babiaka.

Krzyż przydrożny wykonany przez Mateja Cyrkota i jego spółkę z Bartnego.
Fundator Iwan Kańczuga, 1883 rok.


Kapliczka z rzeźbą Matki Boskiej z Dzieciątkiem z 1894 roku. To kapliczka rodziny Bawolaków, wykonana przez Wasyla Graconia.

Krzyż znajdujący się za potokiem, wykonany przez Wasyla Graconia.

Kapliczka z rzeźbą Świętego Mikołaja. Pochodzi z roku 1904, wykonana przez Wasyla Graconia. Znajduje się pomiędzy świerkami i modrzewiem (pomnikiem przyrody).

Kapliczka wnękowa z rzeźbą Św. Rodziny. Fundatorem jest Wasyl Zikracz, została wykonana przez Iwana Szatyńskiego. Pochodzi z 1938 roku, obecnie jest uszkodzona, figura Matki Bożej nie ma głowy.

Znajduje się tutaj wiele piwnic...

Stare sady i jabłonie...

Oraz ,,młody" sad, posadzony przez Magurski Park Narodowy.


Na ścieżce przyrodniczo - kulturowej Świerzowa Ruska znajduje się kilka drewnianych mostków, droga wije się wzdłuż potoku Świerzówka.


     W 1945 roku miejscowość Świerzowa Ruska liczyła około 450 mieszkańców. Podzielili oni los pozostałych Łemków i zostali wysiedleni na radziecką Ukrainę. Ci, których to ominęło bo byli na przymusowych pracach w Niemczech, zostali wysiedleni w 1947 na ziemie odzyskane. Tym samym wieś przestała istnieć...

   

 
W różnych miejscach Parku istnieją pieczątki, które można zbierać, a potem odebrać odznakę :) Niektórzy ,,zbieranie" pieczątek biorą dosłownie i zabierają je do domu ;)
Na szczęście ta nad Świerzową jeszcze jest...


Warto się tutaj wybrać, żeby zobaczyć kunszt łemkowskich kamieniarzy. Droga malowniczo wije się wzdłuż potoku Świerzówka, kilkakrotne go przekroczymy po wybudowanych w 2015 roku mostkach. Jednak mimo to, trzeba mieć na uwadze, że tamtejsza droga jest bardzo podmokła,więc wodoodporne obuwie i stuptuty jak najbardziej wskazane :)
Więcej o samej ścieżce, oraz o naszej wędrówce przeczytacie TUTAJ.

Kasia.

Źródła: ,,Opuszczone wsie ziemi gorlickiej" A. Piecuch, A. Harkawy, M. Janowska-Harkawy
             www.beskid-niski.pl
             ,,Przewodnik po ścieżce przyrodniczo-kulturowej Świerzowa Ruska" B. Bawolak, M. Kuś, J. Sochacki