niedziela, 8 listopada 2015

Starą drogą Ożenna - Krempna

     Witajcie :) Kilka wpisów temu byliśmy na szczycie Wysokie, oraz w opuszczonej wsi Żydowskie. Trasa naszej ówczesnej wycieczki wyglądała tak, że najpierw weszliśmy na Wysokie, potem zeszliśmy w dół zielonym szlakiem, który prowadzi do Ożennej, jednak my przy wiacie poszliśmy w drugą stronę drogą Ożenna - Krempna. Nie ma tam żadnego szlaku, ot po prostu stara, nieużywana droga. Nie ma możliwości przejechać tam samochodem, ponieważ jest ona w jednym miejscu podmyta przez potok.

    
     Stan nawierzchni pozostawia wiele do życzenia, ale pieszo można przejść spokojnie :) Piękne widoki, rozglądając się w lewo i prawo całkiem zapomina się chociażby o bólu nóg :)

   Miejscami droga ta jest w zaskakująco dobrej kondycji:




   Ale w większej części jest to dziura na dziurze, a miejscami nawet trudno znaleźć fragmenty asfaltu. Przy drodze rosną duże, stare drzewa, w większości klony, ale nie tylko.




          Mijamy krajobrazy z balami, moim zdaniem fajnie wtapiają się w tło. To działalność parku, która pozwala zachować to miejsce w takim stanie w jakim jest. Koszenie łąk pomaga w ochronie roślin, oraz zapobiegają ekspansji gatunków inwazyjnych.



     Mijając bale dochodzimy do miejsca widokowego, z którego można podziwiać dolinę nieistniejącej łemkowskiej wsi Ciechania. Niestety nie pokażę Wam zdjęcia z tymi pejzażami, ponieważ słońce znajdowało się wtedy w tak niekorzystnym dla mnie położeniu, że niestety żadne nie wyszło... Od 2006 roku decyzją Magurskiego Parku Narodowego dolina wsi nie jest dopuszczona do ruchu turystycznego (niestety).



     Naszą uwagę przykuły poskładane na betonowej podkładce pod tablicami naboje - pozostałość po działaniach wojennych na tych terenach.


     Fajnie, że ktoś sobie tego nie zabrał do domu, tylko pozostawił w tym miejscu :) Swoją drogą to ciekawe, czy nadal tam leżą...

     Mijają nas rowerzyści, ale nie spotykamy nikogo pieszo. Za to znajdują się amatorzy off road'u, którzy samochodami terenowymi podjeżdżają od strony Ożennej i zawracają w miejscu gdzie droga jest nieprzejezdna. Robią tylko kupę hałasu i przeszkadzają w rozkoszowaniu się ciszą. Moim zdaniem skoro i tak trzeba zawracać, bo przejazdu z punktu A do punktu B nie ma, droga ta powinna być zabezpieczona szlabanem, żeby pokonywać tą trasę pieszo , lub na rowerze. 




          Kiedy już mijamy znak B-1 zakaz ruchu w obu kierunkach (musiałam minąć czyjś samochód żeby zrobić zdjęcie temu miejscu), od kolejnej opuszczonej łemkowskiej wsi dzieli nas ostatnia prosta.


     
     Nie mogę Wam polecić całej trasy (od Ożennej), ale ten fragment, który my przeszliśmy, czyli od wiaty tuż przy zejściu z Wysokiego polecam bardzo gorąco. Moim zdaniem to kwintesencja Beskidu Niskiego. Piękne rozległe łąki, góry i las... Raz idziemy po otwartej przestrzeni podziwiając panoramy, by za chwilę wejść do cudnie pachnącego lasu. Z podziwem patrzysz na rosłe klony posadzone przez zupełnie inne pokolenie, z zupełnie innej bajki. Wiatr szumiący w uszach opowiada dzieje tego miejsca, szepcze o ludziach, którzy odeszli...



Kasia

7 komentarzy:

  1. Trasa od samej Ozennej jest bardzo ciekawa. Jednak najbardziej widokowy odcinek zaczyna się właśnie za wiatą. Przeszedłem ja w dwie strony. Raz latem a raz jesienią i za każdym razem było pięknie.
    Ps: ostatni raz końcem września naboje nadal tam były :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze zimą może być tam ładnie :) gdyby jeszcze dolinę Ciechani znów udostępnili dla turystów..

    OdpowiedzUsuń
  3. Witajcie ;)
    Hm, dziś tam byliśmy - i chyba już nie ma tych pocisków, nie rzuciły się nam w oczy..
    Ale za to odwiedziliśmy Ciechanię - przedostatni dzień kiedy to można zrobić. Mimo ze pogoda nie dopisała to jednak było fajnie. Ale asfalt pokonaliśmy naszą hakatą, pieszo brakłoby czasu. Mimo że mleczna i gęsta mgła utrudniała przemarsz, to jednak udało się nam zaświecić znicz na jednym z cmentarzy. Szkoda że nie można do Ciechani wchodzić o dowolnej porze - jednak jest to na prawdę cenny teren, i jeśli MPN zamknął to wejście, to miał powód - i teraz po wizycie tam rozumiemy to ;) Może kiedyś uda się jakieś pośrednie wyjście znaleźć, by było i owca cała, i wilk najedzony ;) Na razie jednak turyści "patrioci" robią często larum w tej sprawie i szukają dziury w całym zamiast spróbować znaleźć dobre rozwiązanie ;)
    Fajne fotki, my takich ładnych nie mamy, tylko od strony Żydowskiego ;)
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W okolicy Wszystkich Świętych można tam legalnie wchodzić ?
      Dobrze na przyszłość to wiedzieć :) My byliśmy w Świerzowej Ruskiej ale zmartwiła nas jedna rzecz której MPN tam nie dopilnował , nie zauważył a mianowicie wysypisko śmieci w jednej z tych kamiennych piwnic... Na naszej stronie na Facebooku są zdjęcia. W najbliższym czasie mam zamiar zadzwonić do parku i zapytać ich o to...

      Usuń
    2. Generalnie ja w mądrość ludzi zarządzających Parkami Narodowymi wierzę bardziej niż w mądrość innych.
      Szkoda ze nie można wchodzić ale... rozumiem i szanuję tę decyzję.

      Usuń
    3. Jeśli chodzi o Ciechanię: Z regulaminu MPN:
      Miejsca udostępniane w celach edukacyjnych-Cmentarz- Ciechania W okresie trwania Łemkowskiego Kermeszu w Olchowcu, Łemkowskiej Watry w Zdyni oraz od 29.10.2016 do 06.11.2016.

      Usuń
  4. Ładny szlak.
    Off roadowcy i quadziarze to gnoje i powinni być ścigani przez prawo - a czemu nie są? bo wielu posłów lub członków ich rodzin ma to kretyńskie hobby i dbają o własne interesy.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się nasz wpis - zostaw po sobie ślad :)
Dziękujemy za odwiedziny!