wtorek, 6 października 2015

Szczyt Wysokie (657 m n.p.m.)

    Naszą ostatnią wycieczkę ,  podczas której odwiedziliśmy opuszczoną wieś łemkowską Żydowskie , rozpoczęliśmy od zdobycia szczytu Wysokie. Zaliczany on jest do korony Beskidu Niskiego :) Samochod zostawiliśmy na końcy wsi Krempna przy tablicy oznajmiającej iż wchodzimy na teren Magurskiego Parku Narodowego . Bardzo ładna pogoda jak również stan nawierzchni drogi powiatowej z Krempnej do Ożennej nie zachęcał do jazdy nią samochodem:) No chyba że terenowym ...






    Cały czas idziemy zielonym szlakiem PTTK który prowadzi tą drogą. Po jakimś czasie skręca on w prawo . Przechodzimy przez niewielki potoczek i wtedy zaczyna się trochę poważniejsze podejście :)





     Zaczynając podejście spotykamy sympatycznego turystę z dwójka dzieci który też planuje wejść na Wysokie. Chwilę rozmawiamy i dowiadujemy się że młodsze dziecko ma troszkę ponad dwa lata i i na szczyt wejdzie raczej na rękach taty :) Nasza córeczka widząc inne dzieci dzielnie wspina się pod górkę i nie chcę żeby ją nosić , póki co :) 
      Troszkę jesiennie zaczyna się już robić w Beskidzie Niskim , chociaż liście dopiero zaczynają się robic kolorowe ...






  A teraz machamy do fotografa :)




 Wychodząc coraz wyżej widzimy masę wyciętych młodych drzewek , w wiekszości to brzozy i inne chwasty które probują wedrzeć się na łaki . Park narodowy dba w ten sposób zeby jałowce które rosna na Wysokim nie pochłonął las , Również łąki są regularnie koszone ponieważ rosnie na nich wiele chronionych roślin . A oto jałowce ktore widzieliśmy na górze :)







  A w dole widzimy Żydowskie , czyli obecnie dwa budynki : jeden Magurskiego Parku Narodowego, oraz Uniwersytetu Rolniczego, a drugi to pozostałości po byłym PGRze ...



Cały czas mocno wiało ale jak wyszliśmy na szczyt to już naprawdę zrobiło się chłodno mimo ciepłego dnia . Mieliśmy nadzieję że zobaczymy ładne widoki ale jakos nie były powalające ponieważ powietrze nie było zbyt przejrzyste ...






 Dalszą część naszej wycieczki opiszę niedługo :)  


Kamil 




2 komentarze:

  1. Jak mawia mój kolega (Łemko, ale się nie przyznaje) "przejrzystość była mglista".
    Tereny przepiękne, widać że MPN dba o swoje tereny, to dobrze, szkoda tylko że tak ograniczone ma środki.
    Zwalczanie sukcesji to poważna sprawa, czasami ktoś się wścieka bo "wycięto drzewka" ale nie zdaje sobie sprawy że właśnie w ten sposób chroni się naturalne siedliska wielu gatunków, zagrożone wraz z zanikiem dużych zwierząt kopytnych albo wypasu hodowlanego (owce skutecznie wyjadały młode siewki brzóz i innych drzew). Zawsze wtedy jak mam sposobność to zapraszam do Policht
    http://www.zpkwm.pl/zespol-parkow/edukacja.html
    tam świetnie umieją pokazać dlaczego dane zabiegi są niezbędne. Jak byście mieli czas to zaglądnijcie tam, miejsce jest przyjazne dzieciom.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna trasa, świetne tereny i jeszcze chyba niezadeptane przez turystów.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się nasz wpis - zostaw po sobie ślad :)
Dziękujemy za odwiedziny!