poniedziałek, 12 października 2015

Rezerwat Skalny Kornuty

    Chciałbym dzisiaj opisać jedno z ciekawszych miejsc w których byliśmy. Jest to rezerwat Kornuty. My wybraliśmy się na zwiedzanie tego rezerwatu z Folusza , ale można iść również z miejscowości Bartne. Nasza trasa prowadziła żółtym szlakiem a następnie kawałeczek zielonym . Trasa była dosyć stroma a i ścieżka była prawdziwie górska więc radzę maszerować w odpowiednim obuwiu  :)




Jako że było dosyć ciepło, około 30 stopni w cieniu, stromizna tym bardziej dawała nam się we znaki. Często odpoczywaliśmy i oglądaliśmy bardzo ładny las oraz omszałe skały które zaczynały pojawiać się tuż przy szlaku.










    W końcu docieramy na miejsce :)





        Kornuty to zarówno nazwa rezerwatu, jak i góry będącej fragmentem wału górskiego Magury Wątkowskiej. W skład długiego na około 20 km pasma wchodzą obok wspomnianych Kornut (830 m) takie góry, jak Ferdel (649 m), Wątkowa (846 m), Magura (842 m), Świerzowa (801 m) i Kolanin (706 m).  Pasmo to pod względem ukształtowania i budowy geologicznej jest bardzo ciekawe, a zarazem odmienne od pozostałej partii Beskidu Niskiego.
      Nazwa Kornuty wywodzi się od rumuńskiego słowa „cornutti", oznaczającego rogi. 










             Geologiczno - przyrodniczy rezerwat Kornuty zajmuje obecnie obszar 11,9 ha. To ciekawe skalne rumowisko powstałe na skutek wielkiego urwiska. Jego górną część stanowi 20-metrowej wysokości ściana obrywu. Zbudowane jest z grubych ławic skalnych gruboziarnistego piaskowca magurskiego. Warto wiedzieć iż tutejszy łatwy w obróbce kamień był od dawna eksploatowany, dając zajęcie i zarobek okolicznej ludności. Większe głazy łupano na miejscu (widoczne do dziś ślady otworów) i już jako mniejsze bryły wleczono końmi w dół, gdzie we wsi wyrabiano z nich nagrobki, krzyże, kamienie młyńskie, kamienie do żarn, jak też używano przy budowie podmurówek chat.













 Od zielonego szlaku turystycznego odchodzi do rezerwatu ku południowemu zachodowi słabo widoczna zasłonięta gałęziami ścieżka. Początek jej znajduje się w miejscu, gdzie umieszczona jest tablica informacyjna o rezerwacie. Minąwszy pierwsze skałki położone na płaskim terenie, po dwóch minutach dochodzimy do największej skały zwanej Jaszczur. Od niej na północny zachód rozciąga się Piekiełko, zaś w przeciwną stronę ku południowemu wschodowi jedna skał nosi nazwę Sypko na cześć legendarnego zbójnika. Pomiędzy skałami znajdują się wejścia i szczeliny osnutych legendami jaskiń. W jednej z nich miał ponoć schronienie i grotę, w której ukrywał swe skarby, wspomniany wcześniej zbój Sypko (Osip) z pobliskiej Męciny Wielkiej.

















     Źródło : sękowa.info.


Kamil

17 komentarzy:

  1. Witam
    Zwiedzając Magurski Park Narodowy, należy wręcz odwiedzić Kornuty. Przedstawiasz góry mojego życia, ukochany Beskid Niski, w którym ostatnio nieczęsto jest mi dane być, choć na wakacjach nadrobiłem zaległości wstępując na stare ścieżki dwukrotnie. Oby tendencja się utrzymała :)
    Pozdrawiam i życzę wielu niezapomnianych wędrówek po Łemkowszczyźnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy to dobrze czy to źle ale na stronie Magurskiego Parku Narodowego pisze że otwierają ścieżkę przyrodniczą Świerzowa Ruska :) Ty o ile sobie przypominam byłeś już tam a by mamy dopiero zamiar się wybrać :) Zapraszamy w Beskid Niski jak najczęściej :)

      Usuń
    2. Chciałbym aby tam była możliwość legalnej ścieżki dla turystów, ale mam nadzieję że nie zostanie zeszpecona przez jakieś kładki, mostki, schodki itp. Ostatnimi czasy w polskich górach jest tendencja do ingerencji w przyrodę w parkach narodowych aby ułatwić "klapkowiczom" "trudy" wędrówki. Gdy będziecie maszerować przez dawną Świerzową, koniecznie odszukać musicie, cmentarz w lesie oraz miejsce cerkiewne.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. "Ostatnimi czasy w polskich górach jest tendencja do ingerencji w przyrodę w parkach narodowych aby ułatwić "klapkowiczom" "trudy" wędrówki." - to nie chodzi o ułatwienie - chodzi by oni nie wydeptywali terenu w poszukiwaniu łatwiejszej drogi - jak mają mostki i poręcze, to idą tamtędy, jak nie mają, to lezą jak chce [przy okazji niszcząc cenne okazy lub siedliska.

      Usuń
    4. Słowo ułatwienie zapomniałem wziąć w cudzysłowie. W Bieszczadach "schodociąg" obecnie wręcz utrudnia ludziom marsz, szczególnie starsi narzekają na ból stawów po pokonaniu tego "dzieła" na sam szczyt. W dodatku schody są wątpliwej urody, a to że ludzie wydeptują teren? Park Narodowy powinien się zastanowić nad zakazem wpuszczania tysięcy wiernych podczas pielgrzymki zamiast szpecić góry. W Beskidzie Niskim nie przypuszczam aby tłumy turystów miały zaszkodzić glebie w okolicach Świerzowej Ruskiej. Miejsce jeszcze długo pozostanie niszowe.
      Pozdrawiam

      Usuń
    5. Na jakiej podstawie zabraniać wiernym ich kultu? To już lepiej zamknąć park całkowicie dla turystów a otwierać go wyłącznie dla wiernych na czas procesji.

      Usuń
    6. W Magurskim Parku Narodowym w poręcze ,schody i kładki jak narazie wyposażone są tylko ścieżki przyrodnicze wytyczone przez Park. A co do Bieszczad to słyszałem że w tym roku padły tam rekordy frekwencji i pewno jest teraz moda na te góry...
      Ja raczej wole góry bez takich tłumów ...

      Usuń
    7. Nikt nie zabrania wiernym modlitwy ale Park Narodowy służyć ma ochronie przyrody pielgrzymka może się odbyć poza parkiem tylko trzeba miec chęć zrezygnować z Tarnicy ale tego betonu nie da się rozkruszyć. Tyle z mojej strony. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    8. Sam wiele razy byłem w celach religijnych z ludzmi PTTK'u na Tarnicy i wybacz ale nazywanie ich betonem to cokolwiek impertynencja.

      Usuń
    9. Czytaj ze zrozumieniem. Betonem nazywam sytuację. Ludzie idą bo jest pielgrzymka, ale ktoś spowodował że jest właśnie tam gdzie Park Narodowy istnieje i to jest beton ...

      Usuń
    10. Czytam ze zrozumieniem! BPN założono w 1973 roku, tradycja drogi krzyżowej na Tarnicy to rok 82. Pomysłodawca był ksiądz, ale w całość zaangażowanych było mnóstwo ludzi z PTTK i BPN, przewodników, ratowników, przyrodników i zwykłych wędrowców.
      Gdyby coroczna droga krzyżowa szkodziła walorom przyrodniczym lub krajobrazowym Bieszczad to zapewne ktoś podniósł by larum już dawno. Tymczasem jesteś pierwszym komu to przeszkadza. Wybacz ale mam prawo do zdumienia.
      Owszem ostatnio uczestników liczy się w tysiące (liczba już chyba znacząco nie wzrośnie), ale to ludzie obyci, zdyscyplinowani i ... po nich nie muszę znosić śmieci w plecaku, a jeszcze się nie zdarzyło żebym nie znosił po zwykłych turystach.

      Usuń
    11. Nie jestem pierwszym który o tym mówi (często przeglądam fora ) po drugie wypowiadam się tylko bo mam do tego prawo i nikogo nie krytykuję. Troszkę nadinterpretujesz moje słowa. Gdy widziałem na grupach na Facebooku wklejone artykuły i zdjęcia na temat schodów, nie widziałem ani jednej pozytywnej wypowiedzi na temat decyzji parku. Nawet przewodnicy pisali że Tarnica jest stracona. To nie są moje słowa. Żeby nie było niejasności nie uderzam w religię, bo sam jestem wierzący. Po prostu nie jestem poprawny politycznie i nie wszystko co podoba się Tobie musi podobać się mi. Twoje słowa : zdumiony czy też impertynencja to lekka przesada.

      Usuń
    12. Użyłeś słowa "beton", zatem chyba nie przesadziłem.

      Trudno żeby na profilu typu " zlikwidować schody na Tarnicę" gromadzili się... ich zwolennicy. Stąd zresztą częste nieporozumienia; "wszyscy tak twierdzą" (ale to głównie problem polityków) nie ludzi gór.

      A wracając do sedna
      BPN to nie jest rezerwat ścisły pod względem przyrodniczym, krajobrazowo schody czy poręcze specjalnie nie szpecą. Oczywiście wielu woli "dziką" albo "oryginalną" naturę, ale powiedzmy sobie szczerze, tereny Bieszczad są wtórnie "zdziczałe", bo wcześniej w 80%ach były użytkami ludzkimi. Jak ktoś szuka " oryginalnych" terenów to po stronie ukraińskiej znajdzie dziesiątki kilometrów praktycznie bezludnych Karpat (byłe, widziałem).

      Natomiast sama Tarnica to jeden z symboli bieszczadzkich, tak ważnych dla budowania wspólnoty ludzi którzy te góry znają i kochają, lub choćby tylko dla tych którzy tu przychodzą sporadycznie, albo wiedzeni barwnymi legendami.

      Jak pisałem wcześniej schody chronią szlaki przed wydeptywaniem ich otuliny, jednocześnie pojawianie się pątników to nie mały zastrzyk finansowy dla BPN'u.

      Usuń
    13. Myślę że ta rozmowa jest zbędna po tym jak wytłumaczyłem użycie słowa "beton". Nie twierdziłem że BPN to rezerwat ścisły, jednak nie znam póki co osoby oprócz Ciebie która uważałaby że schody nie szpecą, chyba że jesteś rzecznikiem BPN to rozumiem ... Po stronie ukraińskiej bywam dość często i oczywiście góry są tam bardzo oryginalne. Niestety u nas Bieszczady oraz Gorce zmieniają swoje wspaniałe oblicze. Schody nie spełnią raczej swojego zamierzenia - ludzie po prostu będą przechodzić obok, szczególnie ci którzy odczuwają ból w stawach. Wędrówka w górę i w dół po schodach sprawia niemałą trudność. Pątnicy skoro zasilają kasę parku to niech sobie niszczą szlak i schody - kasa przecież najważniejsza ... Dziękuję za rozmowę

      Usuń
    14. Sianem się nie wykręcisz.
      Słowa "beton" użyłeś w taki sposób że można je odnosić zarówno do wiernych jak i do BPN'u czy nawet członków PTTK. Poza tym zestawiłeś negatywnie pątników z turystami (choć w przypadku Tarnicy, to w zasadzie ci sami ludzie).
      Ponadto nie kasa jest najważniejsza, choć w przypadku terenów tak niedoinwestowanych jak Bieszczady takimzastrzyk gotówki jest cenny.
      W przypadku Tarnicy a zwłaszcza zwyczaju dróg krzyżowych oraz modlitewnych inauguracji sezonów wędrówkowych mamy do czynienia z cennym zjawiskiem kulturowym.

      Natomiast co do ergonomii owych schodów czy ich walorów estetycznych to oczywiście betonem nie będę tu na pewno mogło by być lepiej.

      Usuń
    15. A na koniec - nie ja jeden jestem gotów zaakceptować potrzebę dostosowywania szlaków turystycznych dla potrzeb pielgrzymów czy osób niepełnosprawnych - patrz link
      http://radioem.pl/doc/2758044.Niewidomi-na-rakietach

      Usuń
  2. Świetnie znam miejsce, ale zawsze wracam z wielkim zapałem - piaskowiec - dzieło wielkiego oceanu Tetydy - prawdopodobnie ten piasek to resztki... Gór Świętokrzyskich (tak mi opowiadał druh z harcerstwa, student, wtedy, geologii, ale e nie weryfikowałem w podręcznikach więc głowy nie dam. Bardzo podobny jest piaskowiec ciężkowicki, ale jednak co nieco się różnią.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się nasz wpis - zostaw po sobie ślad :)
Dziękujemy za odwiedziny!