czwartek, 1 października 2015

Rezerwat "Przełom Jasiołki "

      ,,Jesteśmy w miejscu, gdzie rzeka "przełamała się" pomiędzy dwoma górami: Piotrusiem (728 m. n.p.m.) i Ostrą (687 m. n.p.m.), kształtując malowniczy krajobraz. Dno doliny leżące na wysokości ok. 395m n.p.m. zawęża się miejscami do 20 m szerokości pomiędzy ścianami skalnymi obrywami i podcięciami osiągającymi 30 metrów wysokości.

      Ścieżka przyrodnicza "W przełomie Jasiołki" wiedzie atrakcyjną trasą wzdłuż przełomowego odcinka rzeki Jasiołki oraz przez rezerwat przyrody, w którym występuje sporo botanicznych osobliwości".

To tyle teorii wyszukanej na stronie dukielskiej :)

     Mieliśmy mały problem ze znalezieniem miejsca gdzie zaczyna się Rezerwat, ponieważ od parkingu i pola namiotowego Stasiane trzeba przejść jeszcze spory kawałek drogą, ale udało się:





          Wycieczka była w maju, w niedzielne popołudnie :) Przez większą część trasy słyszeliśmy szum Jasiołki, której stan był dość wysoki.




          Po drodze nie spotkaliśmy żadnego turysty, a szkoda, bo wiecie co można zobaczyć po deszczowej nocy i jeszcze w pobliżu wody? Oczywiście mnóstwo uroczych salamander, które z wrodzoną gracją co chwilę przechadzały się u naszych stóp :) Spotkaliśmy ich około 10 sztuk :)





          Towarzyszył nam także zapach czosnku niedźwiedziego, który rośnie tam wszędzie. 





      Więcej o roślinach spotykanych na szlakach napiszę w osobnym poście, ponieważ flora naszego regionu bardzo mnie fascynuje i interesuje. 

     Godna nadmienienia jest także stara łemkowska droga leśna, która umożliwiała wywóz drewna (który oczywiście teraz jest zabroniony) oraz ułatwiała pędzenie bydła. Łemkowie nazywali ją ,,Werchowa Put". Widać, że ludność ta włożyła dużo pracy, ponieważ ułożone przez nich kamienie do dziś mają się dobrze.





     Po obu stronach tej leśnej drogi pośród skał i kamieni spotykamy języcznika zwyczajnego - tu wręcz pospolitego, a w Polsce dość rzadkiego :)




     Nasza latorośl tego dnia miała dość dobry humor, bo oprócz tatusiowych barków wyrażała chęć samodzielnego chodzenia. Była zafascynowana jaszczurkami :) Z tego wszystkiego, przy schodzeniu z górki na końcu ścieżki przyrodniczej Milenka usnęła :)





      Podsumowując Rezerwat Przełom Jasiołki jest miejscem godnym polecenia, nawet dla turystów z małymi dziećmi. Zbocza góry Ostra porośnięte są ciekawą roślinnością, można spotkać różne małe żyjątka, wystarczy tylko wytężyć wzrok :) Kwintesencją górskich wędrówek jest właśnie ta chęć i umiejętność dostrzegania rzeczy na które, w codziennym pędzie nie mamy czasu. Dają także możliwość wyciszenia, pooddychania świeżym powietrzem (choć niestety rezerwat położony jest dość blisko drogi wojewódzkiej 897, na szczęście nie jest ona bardzo ruchliwa). Dużą zaletą jest też możliwość zrobienia pętli, bo wracanie tą samą drogą jest nudne :) Najczęściej właśnie to kryterium decyduje u nas o wyborze danej trasy.
Uwaga! Bardzo ważne jest, aby nie deptać, nie dewastować pięknej i wyjątkowej roślinności tego miejsca. Dbajmy o naszą przyrodę, pozwólmy aby choć w takich miejscach szata roślinna pozostawała nietknięta przez człowieka.


Trasa która przebyliśmy

     Pozdrawia nadworny fotograf :)


     Kasia.


1 komentarz:

  1. Magura to miejsce fantastyczne. A że brak stad turystów jak w Tatrach to tym lepiej (choć miejscowi mają z tego znacznie mniejszy zarobek).
    Rzeczywiscie sporo tam gatunków gdzie indziej rzadkich lub wcale niespotykanych.

    Moi chłopcy też od maleńkiego na szlaku, wpierw Mikołaj w nosidle, potem Miłosz w nosidle a Mikołaj na barana, potem Miłosz na barana a Mikołaj per pedes, a teraz to już obaj samobieżni ;-)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się nasz wpis - zostaw po sobie ślad :)
Dziękujemy za odwiedziny!