sobota, 9 grudnia 2017

Odkrywanie Łemkowszczyzny - Pętna

Pętna ( po łemkowsku Pantna lub Pankna) to duża wieś w wąskiej, zwartej dolinie potoku Małastówka, pomiędzy Wierchem Wirchne a Dziamerą. Dziś stanowi przysiółek Małastowa z którym przez wieku tworzyła jedną gromadę. Koleje losu mieszkańców obydwu wsi niezmiennie przeplatają się ze sobą. Pętna rozciągnięta jest wzdłuż drogi z Małastowa do Krzywej na przestrzeni blisko 4 km. Dolny początek wsi znajduje się przy zejściu wiejskiej drogi z szosą Gorlice-Konieczna.





Jest kilka teorii próbujących wyjaśnić pochodzenie nazwy wsi. Pierwsza z nich wskazuje na staropolski rodowód od dawnego określenia drogi - pąć. Druga z hipotez odnosi się do słowa pętać, co można także przetłumaczyć jako ''błądzić po okolicy'' lub ''mylić drogę''.





Pętna była wsią królewską, lokowaną na prawie woloskim w 1557 roku przez starostę bieckiego Stanisława Bonera. W okresie zaborów należała do rodziny Siemieńskich. W 1885 r. odnotowano 105 gospodarstw z 680 mieszkańcami. W drugiej połowie XIX wieku Pętna była miejscem wydobycia ropy naftowej. W 1881 roku działało tu 5 szybów o głębokości do 130 metrów, należących do żydowskich przedsiębiorców Wethejmerów. Poszukiwania, lecz bez dobrego efektu, prowadzono jeszcze w okresie międzywojennym. Ich ślady w postaci zaczopowanych rur wystających z ziemi zachowały się w pobliżu cerkwi.





Wieś leżała na linii frontu w latach 1914-1915. W wyniku ostrzału artyleryjskiego i walk wiele gospodarstw uległo zniszczeniu lub spaleniu. Podczas działań wojennych poważnym zniszczeniom uległa cerkiew pochodząca z 1700 roku.

Wejście na cmentarz wojenny z I wojny światowej


Petna należała do wsi o silnych wpływach ukraińskich. Założono we wsi koło Ukraińskiego Towarzystwa Pedagogicznego Ridna Szkoła. W latach trzydziestych opowiedziała się, podobnie jak sąsiedni Małastów, przeciwko wprowadzeniu do szkoly dialektu łemkowskiego zamiast literackiego ukraińskiego. W 1936 roku Pętna była dużą wsią, zamieszkaną przez 740 grekokatolików, a także rzymskich katolików oraz żydów ( w sumie 40 osób).




W latach 1945 - 1947 łemkowscy mieszkańcy wsi udzielili znacznego wsparcia UPA. Wiele młodych osób słuzyło w jego szeregach. Z tej wsi pochodziła narzeczona Michała Fedaka ''Smyrnego" będącego rejonowym prowindykiem OUN w tej części Łemkowszczyzny. W czasie akcji ''Wisła" wysiedlono z Pętnej 462 osoby, we wsi pozostało 14 osób, członków rodzin mieszanych.




Na przełomie lat 50 i 60 powróciło kilkanaście rodzin. Łemkowie musieli odkupić gospodarstwa od osadników, przybyłych po operacji " Wisła". Czasami udawało się dojść do porozumienia, ale w wielu przypadkach wracające rodziny spotykały się z niechęcią polskich gospodarzy. Władze, nieprzychylne powrotom Łemków, wykorzystywały te konflikty jako argument do ponownych wysiedleń na ziemie zachodnie.


Jedna z pięknych figur, której nie zobaczycie zza szyby samochodu


W centrum wsi stoi cerkiew pw. św. Paraskewy zbudowana w 1916 roku, murowana, jednokopułowa, na planie krzyża greckiego. Przed wejściem stoi drewniana dzwonnica z 1700 roku, będąca pozostałością po drewnianej cerkwi, uszkodzonej podczas działań wojennych w  1915 roku i rozebranej w 1935. Są tam też dwa krzyże oba poświęcone rocznicy chrztu Rusi. Cerkiew jest używana przez grekokatolików. Odpust w parafii przypada na 27 października.




Warto zatrzymać się choć na chwilę na dwóch cmentarzach położonych w pobliżu cerkwi. Na terenie starszego ( dolnego) cmentarza urządzono ekspozycję blisko trzydziestu kamiennych nagrobków (
nie znajdują się one na miejscach pochówków).






Wysoko nad Pętną, przy ścieżce prowadzącej na Wierch Wirchne, znajduje się ukryty w lesie wyremontowany w latach 2005 - 2006 cmentarz wojenny nr 63 projektu Hansa Mayra. Pochowano tutaj 85 żołnierzy austro-węgierskich, z czego większość zidentyfikowanych pochodziło z 4 bosniacko-hercegowińskiego pułku piechoty, a także 29 żołnierzy armii rosyjskiej.

Droga do cmentarza wojennego

Im wyżej tym piękniej ...




Oznakowano dojście do niebieskiego szlaku, który zaprowadzi Was na Przełęcz Małastowską, lub w przeciwnym kierunku na Banicką Górę - dokąd my się wybraliśmy 

Znany z teledysku Arka Zawilińskiego przystanek ("PKS Song")


Warto podjąć trud i przespacerować się, tak jak my, przez całą wieś. Spotkamy tu wyjątkowo dużo kamiennych krzyży, rzeźb i kapliczek. W Pętnej jest tez kilka dobrze zachowanych drewnianych chałup.


Rzeźba Świętej Rodziny autorstwa Wojciecha Serwońskiego z Gorlic 

I jak tu nie robić zdjęć black&white? 




Ilość krzyży przydrożnych w Pętnej spokojnie można porównać do Bartnego. Jeśli się przyjrzeć to Pętnej kamienne pamiątki po Łemkach znajdują się praktycznie przy każdym domu.

Kapliczka domkowa na początku wsi


Cudna niebieska chyża - niestety przez śnieżycę nie udało się tego lazurowego koloru uchwycić idealnie - dlatego czerń i biel...


Dziś we wsi znajduje się około 40 gospodarstw. W ostatnich latach duża ilość ziemi została wykupiona przez osoby niezwiązane wcześniej z Łemkowszczyzną. Stawiane przez nie nowe budynki zmieniają charakter wsi, no ale cóż, taka jest kolej rzeczy....

Rzut oka za siebie... i opuszczamy Pętna



Teraz zimową porą serdecznie polecamy Wam Pętną oraz pobliską Banicę :) Dlaczego? Mnóstwo w okolicy szlaków narciarstwa biegowego. Śnieżne trasy przez lasy to sieć doskonale oznakowanych szlaków. Można wypożyczyć sobie narty w Gościńcu Banica, albo w Pętnej w jednym z gospodarstw :)
Ta okolica jest wyjątkowo urokliwa w zimie. Bez problemu możecie się o tym przekonać chociażby zaglądając na nasze starsze wpisy o Krzywej czy o Jasionce.




Kamil





Źródła:

Grzesik W., Traczyk T., Wadas B. ,, Beskid Niski od Komańczy do Wysowej", Warszawa 2015





sobota, 2 grudnia 2017

Dzikie Bieszczady - Kalnica koło Baligrodu

Kalnica koło Baligrodu, to obecnie niewielka pod względem ludności wioska (około 120 mieszkańców), natomiast duża biorąc pod uwagę obszar jaki zajmuje.


Nazwa tej miejscowości pochodzi od kalnej, czyli mętnej, błotnistej wody. Kalnicę założono przed 1483 rokiem w dobrach rodziny Tarnawskich, w których rękach pozostawała co najmniej do końca XVI wieku. Od początku XIX wieku aż do II wojny światowej tutejszy majątek należał do Krasickich z Leska. Ważnym epizodem z historii wioski są lata 1836-39 kiedy to tutejsze majątki dzierżawił Wincenty Pol - wybitny pisarz, geograf i krajoznawca. Ale o tym później :)


W 1921 roku wieś liczyła 88 domów, zamieszkałych przez 531 osób, w tym niespełna 400 grekokatolików, 13 rzymskich katolików oraz 23 osoby wyznania mojżeszowego. Po II wojnie światowej, na skutek wysiedleń ludności wieś całkowicie opustoszała. W wyludnionej wiosce powstał PGR. Wszystko budowali więźniowie. Oddział Zewnętrzny w Kalnicy był oddziałem terenowym Zakładu Karnego w Łupkowie. PGR zakończył swoją działalność  w latach 90-tych.





Nie wiem co obecnie jest w tych budynkach, ale przy każdym z nich przywiązane są po 2-3 ogromne psy, więc chyba coś cennego 

 Niewiele zostało w Kalnicy pamiątek po dawnych mieszkańcach. Dokładnie przy powyższych budynkach stoi kapliczka. Zadbana, wyremontowana.


Wewnątrz kapliczki

Pierwsza świątynia w Kalnicy wzmiankowana była już w XVI wieku. Natomiast ostatnia cerkiew, która tutaj stała została zbudowana w drugiej połowie XIX wieku. Została zniszczona wraz z pozostałymi zabudowaniami w 1945 roku.
Była to świątynia drewniana, dwudzielna. Zachował się do dziś zarys podmurówki. Teren gdzie stała cerkiew jest uprzątnięty, krzaki wycięte.

Drewniany krzyż, który ktoś tam postawił spróchniał i się przewrócił. Postawiliśmy go tak ,,prowizorycznie"

Pozostałości po cmentarzu przycerkiewnym. Wśród połaci barwinków skryte są resztki innych nagrobków, można dostrzec wyraźne, kwadratowe kamienne podstawy cokołów


Do cerkwiska i cmentarza dość łatwo trafić, ale myślę tak teraz, kiedy siedzę i to piszę :) Bo tam - na miejscu chwilę szukaliśmy :)
Trzeba przekroczyć potok, łatwo znaleźć taki charakterystyczny most drewniany.


Następnie kierujemy się w prawo, idziemy nad brzegiem potoku. Potem należy odbić w górę, jest tam dość wyraźna dróżka, która zaprowadzi nas przez zarośla na łąkę, obok której usytuowany jest cmentarz i miejsce po cerkwi.


Znajdujący się po prawej stronie zdjęcia nagrobek (metalowy krzyż i betonowe, rozsypujące się ogrodzenie) to mogiła Adolfa i Marii Ciałowicz. Adolf był zarządcą części dóbr hrabiego Krasickiego. Jego żona zajmowała się domem i ósemką dzieci. Ostatnie z ich dzieci - syn Tadeusz zmarł w 2004 roku w wieku 94 lat.
Ciałowiczowie zamieszkiwali tzw. ,,Szumny Dwór" o którym napiszę za chwilę.
Nowy nagrobek z marmuru to miejsce spoczynku zastrzelonego w 1944 roku Lesyka Luka. Jego śmierć miała miejsce w czasie, kiedy przez wieś przechodził front. Nagrobek postawiła w 2012 roku rodzina zmarłego mieszkająca obecnie na Ukrainie.


Z kolei ta piękna figura to mogiła Marii Kasztaniukowej zmarłej w 1933 roku. Inskrypcja jest w kiepskim stanie, dobrze że są tacy ludzie jak Stanisław Kryciński, który już w latach 80-tych odwiedzając ten cmentarz spisał inskrypcję. 
W 2013 roku nekropolia ta została wpisana do rejestru zabytków Narodowego Instytutu Dziedzictwa.  

Nad Kalnicą

Na koniec chciałam napisać o pobycie w Kalnicy Wincentego Pola, oraz o dworku, w którym mieszkał. 


Dziś miejsce gdzie znajdował się ,,Szumny Dwór" wskazują nam potężne jesiony, które rosły na jego terenie. Jak wspominałam na początku w latach 1936-39 dzierżawcą i administratorem tutejszych dóbr był Wincenty Pol. Osiadając w tym miejscu Pol w pełni poświęcił się życiu ziemiańskiemu. Kalnica słynęła z hodowli wołów. A w okolicznych latach, bogatych w zwierzynę Wincenty polował razem z hrabią Krasickim.

Tablica pamiątkowa

Pol pisał: ,,stawiałem chaty, robiłem drogi, budowałem mosty i tartaki, sądziłem sprawy, niosłem lekarstwo chorym, pomoc ubogim lub skrzywdzonym". Jednak jego zaangażowanie i starania nie spotkały się ze zrozumieniem. Skończyły się niechęcią okolicznej szlachty, oraz niezrozumieniem tutejszych chłopów. 


Fragment zachowanej ściany to nie resztka dworu, a pozostałości stodoły do niego należącej. Sam dwór mieścił się w miejscu gdzie obecnie biegnie droga asfaltowa. Znajdują się tutaj tablice, na których można poczytać o Wincentym Polu. Tablice wykonało i umieściło Nadleśnictwo Baligród. 
Lista miejsc, gdzie mieszkał jest bardzo długa. Jako geograf dużo podróżował. Był założycielem pierwszej w Polsce Katedry Geografii, pierwszym profesorem geografii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Okres kalnicki uważa się za bardzo istotny w twórczości Wincentego Pola. Stał się osnową poematu o czujnym rycerzu kresowym pt. ,,Mohort, czyli wieczory kalnickie".


Dalej w stronę Sukowatego znajduje się okazały dąb ,,Szumny" - pomnik przyrody. Bez problemu można dostrzec go z drogi, jest ogromny, rozłożysty, świetnie widoczny teraz, kiedy nie ma liści. Nie pokażę Wam go bo złapała nas wtedy okropna śnieżyca, którą uwieczniłam na pierwszym zdjęciu :) 
Myślę, że śnieg 19 listopada, to w Bieszczadach nic nadzwyczajnego :)

Samą Kalnicę polecam wszystkim osobom lubiącym spokój. Znajduje się co prawda z daleka od Bieszczadów Wysokich, ale za to u stóp jednego z najdzikszych bieszczadzkich zakątków - Pasma Chryszczatej. Nie ma tu dużego ruchu samochodowego, nie ma za wiele domów... jest za to wszechobecna cisza, bezkresne lasy obfitujące w zwierzynę. To przestrzeń w małym stopniu dotknięta i zmieniona przez cywilizację. 
Myślę, że Kalnica to miejsce dla koneserów, dla ludzi kochających przyrodę, dla wytrawnych łazików bieszczadzkich :) 





Kasia






Źródła:

,,Bieszczady dla prawdziwego turysty" pod redakcją Pawła Lubońskiego, Oficyna Wydawnicza ,,Rewasz", Pruszków 2012